Polbank zawiesza zmiany w umowach

JKW
opublikowano: 2009-03-31 00:00

Klienci greckiego banku mogą odetchnąć z ulgą. Bank przestaje składać im "propozycje nie do odrzucenia". Przynajmniej na razie.

Klienci greckiego banku mogą odetchnąć z ulgą. Bank przestaje składać im "propozycje nie do odrzucenia". Przynajmniej na razie.

Polbank EFG daje za wygraną. Po nieoficjalnej reprymendzie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) zawiesił wczoraj rozmowy z klientami w sprawie zmian warunków umów kredytów hipotecznych.

— Działaliśmy zgodnie z obowiązującymi rekomendacjami KNF. W związku z interpretacjami tych przepisów, które pojawiły się w ostatnich dniach, poprosiliśmy komisję o oficjalną ich wykładnię — tłumaczy Kazimierz Stańczak, dyrektor generalny banku.

O kredytach w Polbanku zrobiło się głośno tydzień temu, kiedy bank zażądał od części klientów zmiany zasad umowy. Powołując się na zalecenia komisji (tzw. rekomendację S) bank dał kredytobiorcom do wyboru trzy wyjścia: dołożenie kolejnej nieruchomości jako formy zabezpieczenia, częściową spłatę kredytu lub czasowe podwyższenie marży. Zdziwienie klientów wywołał też fakt, że według podsuwanego im wzoru aneksu, to oni sami proszą o zmianę zasad, ponieważ "pragną zrekompensować ryzyko banku". Część klientów skarżyła się też, że nie mogła skonsultować umowy z prawnikiem. Sprawa dotyczyła kredytobiorców, których wartość kredytu znacznie przekroczyła wartość obciążonej nieruchomości. Według Kazimierza Stańczaka, w przypadku Polbanku dotyczy to około 1000 spośród 32 tys. tys. klientów hipotecznych.

KNF nie kryje satysfakcji z decyzji banku o wstrzymaniu zmian umów.

— Jesteśmy zadowoleni, że stanowcza reakcja urzędu odniosła skutek. Jednocześnie dziwi nas, że Polbank powołuje się na zapisy rekomendacji S, których nie przestrzega — oświadczyła Katarzyna Biela z KNF, przypominając, że pół roku temu bank prowadził niebezpiecznie agresywną politykę kredytową, niezgodną z zaleceniami nadzoru.

Według niej, banki takie jak Polbank (będące oddziałami międzynarodowych instytucji kredytowych, a więc podlegające jurysdykcji polskiej i rodzimej, w przypadku Polbanku — greckiej) stoją na uprzywilejowanej pozycji wobec klientów, ponieważ mogą wybierać, z których przepisów skorzystać. Komisji nie podoba się też, że bank przywołuje jej rekomendację, jednocześnie proponując wzrost marż kredytowych.

— Nigdy nie zalecaliśmy podnoszenia rentowności portfela kredytowego kosztem klientów. Zwiększanie marż nie ogranicza ryzy- ka, a nawet może je zwiększyć — podkreśla Katarzyna Biela.