Poleciały głowy szefów

Kamil Zatoński
opublikowano: 2007-09-10 00:00

GieŁda Akcjonariusze spółek po sezonie wyników zabrali się do porządków w zarządach

Zmiany we władzach giełdowych spółek, których dokonano w ostatnich dniach, nie były tak spektakularne i medialne jak wymiana prezesa PZU. Efektownych roszad nie brakowało. W sumie od 20 sierpnia, po sezonie wyników z II kwartału, wymieniono składy zarządów w jedenastu firmach. W całości lub częściowo.

Największym zainteresowaniem cieszyła się nominacja Marka Sowy na następcę Wandy Rapaczyńskiej na stanowisku prezesa Agory, ale zmiana ta nie była niespodzianką. Zapowiadano ją od co najmniej kilku miesięcy, a walne zgromadzenie tylko przypieczętowało wybór.

Dużo większe emocje wzbudziło powołanie Marka Kossowskiego, byłego prezesa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, na prezesa Elektromontażu-Export. To spółka, która znajduje się w stanie upadłości likwidacyjnej, a jej wartość rynkowa nieznacznie tylko przekracza 30 mln zł. Inwestorzy po chwilowym wahaniu rzucili się do zakupów jej akcji. Liczyli, że menedżer, który zrestrukturyzował zadłużenie gazowego giganta, poradzi sobie także z sięgającymi 219 mln zł zobowiązaniami montażowej firmy. Przyciągnięcie do spółki takiego nazwiska to zapewne zabieg, który ma przekonać wierzycieli, że jest jeszcze nadzieja na odzyskanie większych pieniędzy niż tylko z likwidacji majątku. Część wierzycieli podobno skłania się już ku konwersji długów na akcje. Decydujące będzie walne, które 26 września zdecyduje o ratunkowej emisji 33 mln walorów. Elektromontaż pokazał w drugim kwartale, że potrafi zarabiać. Po raz pierwszy od siedmiu kwartałów w spółce pojawił się zysk. Wyraźnie wzrosły też przychody, ale pochodziły one z pustoszejącego portfela zleceń zdobytych we wcześniejszych miesiącach. Marek Kossowski ze swoimi kontaktami w biznesie powinien odwrócić te niekorzystne tendencje.

Na kontakty Leszka Juchniewicza, byłego prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, liczą też akcjonariusze Mostostalu Zabrze. Nowy szef zapowiedział restrukturyzację organizacyjną. W planach jest też wejście w nowe segmenty, m.in. budowę infrastruktury dla producentów energii odnawialnej.

W kilku innych firmach zmiany kadrowe były prostą konsekwencją zmian właścicielskich. W ten

sposób nowe władze powołano w Mediatelu i Stormmie. Częściowo tym należy wyjaśnić również ruchy kadrowe w Swarzędzu, gdzie mocną pozycję w rozdrobnionym akcjonariacie

zdobyło BZ WBK Asset Management, a wkrótce potem stanowisko prezesa stracił Włodzimierz Ehrenhalt. To nie wszystko — rada nadzorcza złożyła zawiadomienie do prokuratury, która ma zbadać sposób wydawania pieniędzy przez byłych menedżerów. Na podobne rozliczenia (tyle że z pomocą biegłego rewidenta, a nie Temidy) zdecydowano się również we wspomnianym Elektromontażu-Export.

Cierpliwość stracili też właściciele Energomontażu-Południe, gdzie za jednym zamachem odwołano cały stary zarząd. To nie dziwi, jeśli wziąć pod uwagę, że wyniki firmy wciąż

nie spełniały podgrzewanych przez stare władze oczekiwań. Korekt dokonano również w Lenie Lighting, która z powodu problemów z przejętą spółką wytraciła tempo rozwoju. Wreszcie — zaledwie w piątek — bez podania przyczyn odwołano szefa niedawnego debiutanta, bydgoskiego Makrum. Jerzego Czuczmana zastąpił Rafał Jerzy, główny akcjonariusz i do tej pory szef rady nadzorczej.