Polesie zyskało inwestora

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2000-12-08 00:00

Polesie zyskało inwestora

Zakłady przemysłu skórzanego Polesie zyskały inwestora strategicznego, podniosły kapitał o ponad 4 mln zł i otworzyły przedstawicielstwo w Moskwie. Ponad 70 proc. produkcji firma chce przeznaczyć na eksport.

Nadbużańskie Zakłady Przemysłu Skórzanego Polesie z Włodawy (woj. lubelskie) pozyskały strategicznego inwestora. Jest nim chełmska Inwestycja, która objęła ponad 61 proc. akcji Polesia. Dzięki kolejnym emisjom walorów podniesiono kapitał akcyjny spółki o ponad 4 mln zł. Wynosi on obecnie blisko 8 mln zł. Ten rok firma zamknie ujemnym wynikiem finansowym. Ryszard Furtak, prezes Polesia, prognozuje, że w przyszłym roku firma osiągnie przychody ze sprzedaży skór na poziomie 30-35 mln zł, co w ogólnym bilansie powinno dać dodatni wynik finansowy.

Zdaniem prezesa Furtaka, w branży producentów skór o dobrych wynikach decyduje eksport.

— Bez handlu z zagranicą nie jesteśmy w stanie generować zysków. Krajowy rynek branży skórzanej jest po prostu zbyt mały i ciągle się kurczy. Dlatego chcemy, żeby eksport naszych towarów stanowił 70-80 proc. ogólnej sprzedaży spółki — mówi Ryszard Furtak.

Duże nadzieje na zwiększenie zysków spółka wiąże z otwartym niedawno przedstawicielstwem handlowym w Moskwie i całym rynkiem za wschodnią granicą.

— Coraz więcej przemawia za tym, że rynek wschodni zacznie się znowu rozwijać. Współpraca może pójść również w drugą stronę. Z państw byłego ZSRR chcielibyśmy importować tanie skóry, które po przerobie będziemy sprzedawać naszym zachodnim kontrahentom — planuje Ryszard Furtak.

Zarząd spółki, zatrudniającej ponad 200 osób, zakończy do połowy przyszłego roku restrukturyzację, która ma obniżyć koszty produkcji i podnieść wydajność firmy.

— Zamierzamy zatrudniać około 150 pracowników, co wystarczy do utrzymania produkcji — informuje prezes Furtak.

Zarząd Polesia liczy, że dzięki moskiewskiemu przedstawicielstwu rozszerzy działalność. Nie wyklucza, że oprócz handlu skórami zajmie się sprzedażą m.in. butów kupowanych od krajowych producentów.

— Jeżeli będzie szansa na zysk, możemy w zamian za skóry pobrać od krajowego producenta butów partię towaru i sprzedać na Wschodzie — mówi prezes Furtak.