Police padły ofiarą mrozów i długów

Anna Bytniewska
28-01-2010, 00:00

PGNiG przykręciło

PGNiG przykręciło

spółce kurek z gazem,

bo pozwalała mu na to

umowa. Orlenowi się

upiekło.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) po przejściu ostatniej fali siarczystych mrozów zdecydowało się ograniczyć dostawy gazu odbiorcom przemysłowym, choć nie wszystkim. Padło na Zakłady Chemiczne Police. Gazowy potentat w ten sposób zaoszczędzi 4,5 tys. m sześc. gazu na dobę. Na celowniku PGNiG przez moment był też PKN Orlen.

— W związku z tym, że temperatury wzrosły, zrezygnowaliśmy z ograniczenia dostaw gazu Orlenowi. Police otrzymują obecnie tylko nieznacznie mniej surowca. Jeżeli ocieplenie potrwa dłużej, wkrótce zwiększymy dostawy gazu do Polic. Być może za dwa, trzy dni — mówi nam nieoficjalnie jeden z przedstawicieli PGNiG.

Dlaczego właśnie te firmy PGNiG bierze pod uwagę, jeśli chce ratować zapasy?

— Tylko umowy handlowe z tymi firmami dają PGNiG możliwość ograniczenia dostaw gazu. Police w związku z tym, że zalegały nam z płatnościami za gaz, straciły kontrakt wieloletni. Ten, który podpisały w grudniu 2009 r., zawarty został na rok i daje nam możliwość przykręcenia kurka — mówi nasz rozmówca.

Dlaczego również Orlen ma w umowie z dostawcą gazu taki zapis, tego nasz rozmówca nie ujawnił.

10 stopień zasilania

Bezpiecznie mogą czuć się ZA Puławy, Azoty Tarnów i ZA Kędzierzyn. Do czasu. Spółki nie mają w umowach z PGNiG klauzul pozwalających przykręcić kurek. Jeżeli jednak mróz będzie większy, a rezerwy gazu niebezpiecznie stopnieją, tak, że zagrożone zostanie bezpieczeństwo paliwowe Polski, wówczas zadziała prawo pozwalające ministrowi gospodarki z własnej inicjatywy lub na wniosek Gaz-Systemu wprowadzić ograniczenia dostaw gazu dla odbiorców przemysłowych. Gaz-System jest operatorem krajowego systemu przesyłu gazu. Tak stało się w 2009 r., kiedy Gazprom prowadził wojnę gazową z Ukrainą, a rykoszetem ograniczył dostawy gazu do wielu krajów Unii Europejskiej, w tym do Polski.

Mniej amoniaku

Dla Polic będących w trudnej sytuacji finansowej każde, nawet niewielkie, utrudnienie działalności produkcyjnej i handlowej to poważny problem. PGNiG zaspokaja obecnie 85 proc. zapotrzebowania spółki na gaz.

— Oznacza to konieczność zmniejszenia produkcji w zakładzie azotowym, gdzie wytwarzany jest amoniak i mocznik. Zmniejszona o około 20 proc. produkcja amoniaku powoduje konieczność ograniczenia produkcji mocznika o 15 proc. Sytuacja jest krytyczna, jej następstwem może być ograniczenie sprzedaży mocznika oraz fosforanu amonu — mówi Bogusław Kokotowski, wiceprezes ZCh Police

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Police padły ofiarą mrozów i długów