Zaremba powiedział dziennikarzom, że podstawą zawiadomienia stał się raport po kontroli Zakładów przez Najwyższą Izbę Kontroli. Przypomniał, że wnioski raportu wskazywały m.in. na nieprawidłowości przy zatrudnianiu kadry zarządzającej, udzielaniu jej członkom wysokich odpraw, niegospodarności czy też działania, które naraziły firmę na straty.
Jak informowała w pierwszej dekadzie marca NIK w raporcie pokontrolnym,
błędne decyzje zarządu ZCh Police wraz z niekorzystną sytuacją rynkową
przyniosły w latach 2008-09 Zakładom utratę stabilności ekonomicznej oraz
problemy w utrzymaniu ciągłości działalności aż do groźby utraty płynności
finansowej.
"Poza kryzysem gospodarczym do sytuacji spółki przyczyniło się także złe
zarządzanie nią, brak profesjonalizmu oraz paraliż decyzyjny zarządu spółki w IV
kwartale 2008 r." - informował wówczas prezes NIK Jacek Jezierski.
NIK w raporcie zwróciła też uwagę, że rada nadzorcza Polic w sposób
niekorzystny dla przedsiębiorstwa ustaliła zasady wypłaty odpraw dla członków
jego zarządu. Odprawy w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia były wypłacane
niezależnie od tego, czy powodem rezygnacji z pracy była własna decyzja czy
wniosek z prośbą o odwołanie.
Według NIK zła sytuacja spółki w kontrolowanym okresie spowodowana była
również brakiem ciągłości jej zarządzania. Np. od 2005 r. do końca 2010 r.
funkcję prezesa zarządu w spółce sprawowało pięć osób, a średnia kadencja
wyniosła zaledwie rok.
W lutym br. prezes ZCh Police Krzysztof Jałosiński mówił dziennikarzom,
że ostatnie wyniki finansowe spółki oznaczają, że "bezspornie odzyskuje ona
płynność finansową". Firma jest w trakcie restrukturyzacji, a jej program trafił
do Komisji Europejskiej.
Zakłady Chemiczne Police S.A. są jedną z największych firm chemicznych w
Polsce, zaliczanych do grupy podmiotów tzw. Wielkiej Syntezy Chemicznej. Spółka
zatrudnia ponad 2,6 tys. osób.
Zaremba poinformował także, że skierował do prezesa NIK pytanie ws.
kontroli procesu kompensacji Stoczni Szczecińskiej Nowa. Jak mówił, według jego
wiedzy do takiej kontroli miało dojść i wykazała ona nieprawidłowości podczas
przebiegu kompensacji.
Rzecznik NIK Paweł Biedziak poinformował PAP, że Izba skontrolowała
proces kompensacji w stoczniach Gdyni i Szczecina, a publikacja raportu
pokontrolnego nastąpi w ciągu 1-1,5 miesiąca. Jak dodał, jego opracowanie jest w
fazie końcowej, jednak za wcześnie, by mówić o konkretach.
Senator Zaremba dodał także, że skierował liczne pytania dotyczące samej
stoczni szczecińskiej do szefa resortu skarbu ministra Aleksandra Grada ws.
m.in. ewentualnych nieprawidłowości przy zbywaniu jej majątku i czeka na
odpowiedzi.
6 listopada 2008 r. Komisja Europejska uznała, że udzielona stoczniom w
Gdyni i Szczecinie przez polski rząd pomoc publiczna była nielegalna. Zgodnie z
planem uzgodnionym z KE, podzielony na części majątek stoczni został wystawiony
na sprzedaż, a pracownicy zwolnieni. Szczegóły związane z wyprzedażą majątku
zostały zawarte w tzw. specustawie stoczniowej.