Policja i fiskus nie chcą wyręczać UOKiK

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2021-04-18 20:00

Resorty finansów oraz spraw wewnętrznych są przeciwne wykorzystaniu skarbowców i policjantów do zastępowania pracowników UOKiK w kontrolach i przeszukaniach firm.

Na duży opór w łonie rządu trafił projekt nowelizacji Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Przede wszystkim propozycja dużego zaangażowania policji oraz innych organów kontroli w akcje Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wobec przedsiębiorców i obywateli. Kierownictwo urzędu chce, aby na jego zlecenie policja dokonywała kontroli i przeszukań w firmach, biurach i mieszkaniach oraz pozyskiwała i zabezpieczała dowody. Podobne oczekiwania są wobec pozostałych instytucji i organów kontrolnych.

Łamać opór:
Łamać opór:
Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, twierdzi, że kierowany przez niego urząd potrzebuje znacznie większego wsparcia policji i innych służb do zwalczania karteli, zmów cenowych i przetargowych.
Grzegorz Kawecki

Kierownictwo Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) nie zgadza się na te pomysły, bardzo sceptyczne jest też Ministerstwo Finansów (MF). Prezes UOKiK próbuje przekonać oponentów do swoich racji.

Tryb nie dla policji

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, uważa, że propozycje urzędu spełniają wymogi unijnej dyrektywy. Projekt stanowi, że w przypadku, gdy pracownicy UOKiK będą spodziewać się utrudnień w wykonywaniu czynności, to na wniosek prezesa UOKiK kontrolę, przeszukanie oraz zabezpieczenie dowodów ma przejąć policja.

MSWiA w pisemnym stanowisku podkreśla, że są poważne wątpliwości co do tego, czy policjanci mogą przeprowadzać takie czynności w trybie administracyjnym, gdyż działają na podstawie Kodeksu postępowania karnego. „To przedstawiciele organu ochrony konkurencji są właściwi do przeprowadzenia w pełnym zakresie kontroli, czyli wchodzenia do wszelkich lokali, na teren przedsiębiorstw i do środków transportu, jak również miejsca zamieszkania dyrektorów, kadry zarządzającej i innych pracowników” — czytamy w opinii podpisanej przez wiceministra Macieja Wąsika.

Jego zdaniem rola policji powinna ograniczać się co najwyżej do zapewnienia bezpieczeństwa i porządku w miejscu dokonywania kontroli przez pracowników UOKiK. Podobnie jak to się dzieje w trakcie czynności np. komorników, organów podatkowych, pracowników socjalnych itp. „Pomoc ta nie może polegać na pozyskiwaniu lub zabezpieczaniu materiału dowodowego” — podkreśla wiceminister, konkludując, że „brak jest uzasadnienia dla wykonywania przez policję na rzecz prezesa urzędu czynności polegających na przeprowadzaniu przeszukania w sposób przewidziany obecnie w projekcie”.

Piotr Patkowski, wiceminister finansów, napisał natomiast, że o ile projekt precyzuje zakres działań policji, to niejasno wskazuje, jak miałyby one wyglądać w przypadku innych organów kontroli państwowej. Domaga się sprecyzowania ich nazw oraz określenia, na czym ta pomoc miałaby polegać, dodając, że nałożenie kolejnych zadań na skarbówkę może znacznie utrudnić wykonywanie jej obecnych zadań.

Zdaniem prezesa

— Policja ma największe możliwości, jeśli chodzi o dokonywanie kontroli i przeszukań, dlatego tak bardzo zależy nam na jej dużym wsparciu. Często bowiem spotykamy się z oporem i blokowaniem działań. Znam wątpliwości wobec niektórych rozwiązań projektu. Jestem w kontakcie z resortami spraw wewnętrznych i finansów, próbując przekonać ich kierownictwo do naszych propozycji. Ufam, że uda nam się doprowadzić do pełnego wyjaśnienia i uzgodnienia stanowisk — mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

31 mld zł

Taka była w 2020 r. łączna wysokość kar finansowych nałożonych na firmy przez UOKiK (rekord wszech czasów)