Według policyjnego komunikatu, rozmontowano obozowisko i "prowizoryczne instalacje", umieszczone 25 maja na stołecznym placu naprzeciwko parlamentu. Usunięte zostały także "różne przedmioty zanieczyszczające środowisko".
Policja poinformowała, że w operacji musiało uczestniczyć 25 ciężarówek.
W czasie usuwania obozu aresztowano osiem osób - czterech Greków, dwóch
Francuzów, Niemca i Rumuna - pod zarzutem "naruszenia przepisów o ochronie
środowiska".
Jeden z ewakuowanych manifestantów relacjonował, że nie doszło do
przepychanek, "ale na swój sposób policjanci wyrazili się bardzo jasno, że mamy
się zbierać". Inny "oburzony" opowiadał, że manifestanci chcieli na opustoszałym
placu rozwiesić jeszcze transparent, ale służby kazały go zwinąć, grożąc
aresztowaniem.
Od 25 maja greccy "oburzeni", na wzór hiszpańskiego ruchu o tej samej
nazwie, zdołali zmobilizować tysiące Greków do protestów przeciwko polityce
oszczędności i reform prowadzonej przez socjalistyczny rząd Jeorjosa
Papandreu.
29 i 30 czerwca plac Syntagma stał się sceną gwałtownych demonstracji, w
czasie których policja użyła gazu łzawiącego. Demonstranci chcieli wówczas
udaremnić głosowanie nad programem oszczędnościowym, wymaganym przez MFW i
UE.
Od przyjęcia pakietu oszczędnościowego na lata 2011-2015 UE i MFW
uzależniały przyznanie Grecji kolejnej, piątej transzy pomocy. Opiewa ona na 12
miliardów euro.
21 lipca na specjalnym szczycie strefy euro uzgodniono nowy pakiet pomocy
finansowej dla Aten. Wsparcie z publicznej kasy ma wynieść ok. 109 mld euro. Do
tego dojdzie wkład sektora prywatnego w wysokości nawet ok. 50 mld
euro.