Polimex kontra drogowcy — 1:0

opublikowano: 22-05-2014, 00:00

GDDKiA ma zapłacić spółce i jej konsorcjantom 220 mln zł. W sukurs dyrekcji idzie Prokuratoria Generalna.

Polimex-Mostostal wygrał bitwę z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Sąd Okręgowy w Warszawie wydał nakaz zapłaty 112 mln zł kary na rzecz spółki. Sprawa dotyczy budowy odcinka A4 Rzeszów — Jarosław. Konsorcjantem Polimeksu-Mostostalu w realizacji tej inwestycji był czeski Doprastav, który także może liczyć na zadośćuczynienie od GDDKiA. W sumie rządowa instytucja musi się liczyć z groźbą wypłaty prawie 220 mln zł.

— Sąd uznał, że argumenty przedstawione w pozwie przez konsorcjum Polimex Doprastav są na tyle przekonujące, że bez wysłuchania stanowiska dyrekcji wydał nakaz zapłaty. Wyrok nie jest prawomocny. GDDKiA może zaskarżyć decyzję sądu i wówczas postępowanie będzie toczyć się zwyczajowym trybem — mówi Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Proces na pewno potrwa kilka lat, bo GDDKiA nie złoży broni.

— Sąd wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Traci on moc w momencie złożenia sprzeciwu, który zostanie wniesiony. W naszym imieniu złoży go Prokuratoria Generalna — informuje Agnieszka Stefańska z GDDKiA. Kontrakt na A4 to niejedyne źródło konfliktu między GDDKiA a Polimeksem-Mostostalem i jego konsorcjantami.

Wykonawcy mają także roszczenia dotyczące kontraktów na A1 Stryków — Tuszyn i S69 Żywiec — Zwardoń, szacowane odpowiednio na 176 mln zł i prawie 79 mln zł. Paweł Szymaniak, rzecznik giełdowej spółki, zapewnia, że będą one tematem rozmów z dyrekcją, choć sądowe pozwy zostały już złożone przeciwko GDDKiA. Polimex zawarł jednak z dyrekcją niedawno porozumienie o polubownym uzgodnieniu roszczeń, co daje szansę na rozwikłanie finansowych sporów bez konieczności sądowej batalii. Spółka, żądając pieniędzy od GDDKiA, argumentuje, że musiała zerwać kontrakty z winy dyrekcji.

Pod koniec ubiegłego roku Polimex z konsorcjantami zażądał od drogowców przedstawieniagwarancji na płatności — szacowanej na 2 mld zł — za dokończenie realizacji kontraktów wraz z robotami dodatkowymi i nieprzewidzianymi, wynikającymi m.in. z błędów projektowych i powodzi, która wystąpiła w trakcie budowy. GDDKiA przedstawiła gwarancje z BGK, ale zakwestionował je Polimex, bo dokumenty nie gwarantowały ich nieodwołalności. W efekcie giełda spółka z konsorcjantami odstąpiła od realizacji umów.

Polimex-Mostostal i jego konsorcjanci nie są jedynymi, którzy zgłaszają roszczenia wobec GDDKiA. Firmy budujące szybkie trasy szacują ich wysokość na 11 mld zł. Prym wiodą SIAC, którego roszczenia już w ubiegłym roku GDDKiA wyceniła na 270 mln zł, SRB (80 mln zł) i Boegl & Krysl (92 mln zł).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu