Polimex-Mostostal potrzebuje oddechu

Emil Górecki
opublikowano: 2013-09-04 00:00

W tym miesiącu spółka ma zakończyć renegocjacje układu. Chce odzyskać… wiarygodność.

Jeszcze we wrześniu Polimex- Mostostal chce zakończyć renegocjowanie umowy restrukturyzacyjnej, którą podpisał w grudniu ubiegłego roku. Zarząd przekazał wierzycielom propozycje poluzowania jej warunków. Jeszcze w tym tygodniu ma dostać ich uwagi.

Gregor Sobisch [Fot. TR]
Gregor Sobisch [Fot. TR]
None
None

— Potrzebujemy nowego otwarcia. Rynek nie kupił pracy, którą wykonaliśmy. Nadal borykamy się z problemem wiarygodności. Potrzebujemy większej swobody — mówi Robert Bednarski, wiceprezes ds. finansów. Na razie spółka, której kurs spadł wczoraj o 7,7 proc., nie liczy na większą pomoc państwa.

— W 2012 r. Agencja Rozwoju Przemysłu dała nam olbrzymie wsparcie. Teraz chcemy, żeby wsparli nas wierzyciele, którzy mieli wpływ na to, co działo się w spółce. Mamy bardzo obiecujący portfel zamówień, ale w razie upadłości spółki wszyscy interesariusze, w tym wierzyciele i akcjonariusze, stracą bardzo dużo — mówi prezes Gregor Sobisch.

Na razie Polimex ma żyć ze sprzedaży zbędnego majątku, przede wszystkim nieruchomości. Zarząd liczy, że w ten sposób zdobędzie jeszcze ok. 200 mln zł. Na razie wstrzymuje plan sprzedaży Mostostalu Siedlce. Jeśli nie będzie takiej konieczności, również kolejowy Torpol pozostanie w grupie.

— Liczymy, że po sprzedaży nieruchomości będziemy mogli przeprowadzić emisję warrantów czy akcji. Do 2019 r., czyli do momentu, kiedy wierzyciele wymagająod nas spłaty zadłużenia, skoncentrujemy się na działalności podstawowej, odzyskaniu pełnej kontroli nad przepływani finansowymi i zwiększymy aktywność na rynkach zagranicznych — mówi Gregor Sobisch.

Według przedstawionych wierzycielom projekcji, Polimex w 2014 r. osiągnie dodatni wynik EBITDA, a rok później — zysk netto. Zadłużenie netto ma spaść do wartości dwa razy EBITDA.

Wartość zamówień spółki sięga prawie 11 mld zł. Spółka ma osiągnąć w tym roku 2 mld zł przychodu, za rok 3 mld zł, a od 2015 r. przychody mają utrzymywać się na poziomie 4 mld zł.

— Portfel zamówień jest duży, ale dotyczy głównie dwóch projektów energetycznych. Musimy zdobywać nowe, również mniejsze. Dlatego potrzebujemy poluzowania warunków finansowych — mówi prezes.