Polisy z UFK są legalne

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-07-09 00:00

Towarzystwa mogą spać spokojnie — nie muszą zwracać klientom miliardów. Sąd uznał, że polisy inwestycyjne są ubezpieczeniami.

Zgodnie z prawem ubezpieczyciele mogą sprzedawać tylko ubezpieczenia. Jednak oferują także produkty inwestycyjne. Czy sprzedając polisy powiązane z funduszami kapitałowymi, nie łamią prawa? — takie pytanie zadał warszawski sąd apelacyjny w sporze między klientem nieistniejącego już HDI-Gerling Życie a towarzystwem. Odpowiedzi udzielił Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). Kamień z serca może spaść branży ubezpieczeniowej, bo uznał, że polisy z Ubezpieczeniowymi Funduszami Kapitałowymi (UFK) są legalne.

FOT. BLOOMBERG
FOT. BLOOMBERG
None
None

— SOKiK stoi na stanowisku, że umowa, która jest przedmiotem tej sprawy, ma charakter umowy nienazwanej o charakterze mieszanym — uzasadnił wyrok SOKiK. Według niego, polisa z UFK składa się z dwóch elementów: ochronnego i inwestycyjnego. Dlatego też nie można mówić, że nie ma ona charakteru ubezpieczenia. Sędzia Jacek Łabuda podkreślił, że sąd apelacyjny postawił SOKiK w mało komfortowej sytuacji, bo jego właściwością jest decydowanie o wzorcach umów, a nie o charakterze samych umów. Wątpliwości, które zgłosił sąd apelacyjny, były dużym zaskoczeniem nie tylko dla branży ubezpieczeniowej, ale nawet dla Komisji Nadzoru Finansowego, która zdecydowała dołączyć się do sprawy. Andrzej Jakubiak, przewodniczący nadzoru, ostrzegł, że uznanie polis z UFK za nielegalne może doprowadzić do konieczności zwrotu wpłaconych pieniędzy klientom i w efekcie do „zachwiania pewności na rynku ubezpieczeniowym i podważenia zaufania klientów” do całej branży.

— Sąd podzielił stanowisko KNF, że w przypadku polis z UFK nie dochodzi do obejścia przepisów. Zakład ubezpieczeń może zawierać umowy o charakterze mieszanym, będące połączeniem ubezpieczeń i inwestycji — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.