Politycy gospodarki nie lubią

Grzegorz Nawacki
25-09-2008, 00:00

Rząd Tuska ignoruje uwagi prezydenta. Prezydent nie konsultuje się z doradcą gospodarczym, bo go nie ma. Przegrywa biznes.

I prezydent Lech Kaczyński, i koalicyjny rząd Platformy Obywatelskiej i PSL Donalda Tuska lekceważą interesy inwestorów

Rząd Tuska ignoruje uwagi prezydenta. Prezydent nie konsultuje się z doradcą gospodarczym, bo go nie ma. Przegrywa biznes.

Miało być pięknie: Giełda Papierów Wartościowych (GPW) sprywatyzowana, obok niej giełdowa towarowa, na której handluje się kontraktami terminowymi na surowce rolne, inwestorzy ograniczają straty dzięki krótkiej sprzedaży, a ich interesy zabezpiecza unijna dyrektywa MiFID, która nakłada na instytucje finansowe srogie rygory. Tak by było, gdyby prezydent podpisał przedwczoraj ustawę o obrocie instrumentami finansowymi. Lech Kaczyński odesłał ją jednak do Trybunału Konstytucyjnego (TK), bo uznał, że piąty kluczowy element: obowiązek sprzedaży 33 proc. akcji Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych (KDPW), nałożony przez ustawę na Narodowy Bank Polski, to zamach na niezależność banku centralnego, niezgodny z konstytucją. Argumenty: konstytucja chroni własność i rząd nie może wymuszać sprzedaży akcji, a poza tym NBP jest niezależny i rząd nie ma prawa mu nic nakazywać. Koalicja jest oburzona.

— To działanie szkodzące polskiej gospodarce i polskiej giełdzie. Pokazuje, że dla prezydenta one się nie liczą. To ustawa, która wprowadza wiele ważnych przepisów, załatwia ogrom spraw i absurdem jest blokowanie wejścia jej w życie z powodu jednego zapisu — mówi Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO.

Osamotniony prezydent

Politycy PO przekonują, że prezydent tak naprawdę broni wpływów Sławomira Skrzypka, prezesa NBP. Jednak wielu podziela uwagi prezydenta i przypomina, że gdy rząd PiS atakował ówczesnego prezesa Leszka Balcerowicza, PO głośno broniła niezależności NBP.

Inna sprawa, że prezydent nie miał z kim konsultować decyzji. W sztabie doradców nie ma nikogo odpowiedzialnego za gospodarkę. I bardzo go zabrakło przy ocenie tej ustawy.

— Widać wpływ braku doradców ekonomicznych u prezydenta. Sam nie potrafi ocenić wagi zmian i z błahych powodów blokuje istotne zmiany. Powinien rozważyć plusy i minusy propozycji i dostrzegłby, że ustawa jest ważna i potrzebna — twierdzi Zbigniew Chlebowski.

O tym, że taki doradca jest prezydentowi potrzebny, przekonani są ekonomiści.

— Nie jest dobrze, że prezydent dużego kraju w centrum Europy przez niemal trzy lata nie dorobił się doradcy ds. gospodarki, a ma ona przecież kluczowe znaczenie — uważa Marek Zuber, analityk Dexus Partners.

Jedna z ważnych osób na rynku kapitałowym nie ma wątpliwości, że działanie głowy państwa ma związek ze słabością jego zaplecza.

— Prezydent nie rozumiał ustawy, więc wolał przenieść odpowiedzialność na trybunał — mówi nasz rozmówca.

Podstępny rząd

Piotr Kownacki, szef kancelarii prezydenta, nie znalazł wczoraj czasu na rozmowę z nami o kompetencjach zespołu doradców Lecha Kaczyńskiego. Jednak otoczenie prezydenta broni jego decyzji.

— To nie pierwszy przypadek, gdy propozycja rządu ma dobre elementy, ale w ostatniej chwili wpisywane są przepisy kontrowersyjne, z którymi nie można się zgodzić. Tak było z ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw (tzw. ustawą kominową). Tak było także tym razem — mówi osoba z otoczenia prezydenta.

Rzeczywiście — w pierwotnej wersji ustawy, którą rząd przesłał do Sejmu w listopadzie, nie było spornych przepisów dotyczących KDPW. Pojawiły się dopiero w maju 2008 r., gdy rząd przyjął autopoprawkę do ustawy. W prasie pojawiły się sygnały, że prezydent nie zgadza się na to, by rząd decydował o decyzjach NBP. Mimo to rząd przeforsował ustawę nakazującą NBP sprzedaż akcji KDPW. Witold Orłowski, doradca ekonomiczny byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, twierdzi, że takie działanie jest zawsze ryzykowne.

— Jeśli rządowi zależało na konkretnych rozwiązaniach, bo uważał, że są niezbędne, to nie powinien do nich dodawać elementów, które budzą kontrowersje. Nie można na prezydencie wymuszać podpisania ustawy, w której jest zły element, pod pretekstem tego, że w ustawie jest 10 dobrych. Nie tak wygląda poważna polityka — przekonuje Witold Orłowski.

Co jest w ustawie odesłanej do TK?

Dyrektywa MiFID

Jednym z kluczowych elementów dyrektywy MiFID jest ochrona interesów klientów instytucji finansowych. Nakłada ona na nie standardy obsługi i sprzedaży produktów, m.in. dostosowania typu inwestycji do profilu klienta, odkrycie wszystkich opłat itp. Stawia też wyższe wymagania kapitałowe i organizacyjne tym instytucjom.

Krótka sprzedaż akcji

Obowiązujące prawo umożliwia krótką sprzedaż, ale jest ona obwarowana tyloma obostrzeniami, że w praktyce nie istnieje. Usta-

wa znosiła ograniczenia, a

GPW planowała wprowadzenie krótkiej sprzedaży akcji

najbardziej płynnych spółek.

Prywatyzacja GPW

Ustawa otwierała drogę do sprzedaży akcji giełdy przez skarb i jej debiutu na giełdzie, co miało ułatwić ekspansję w regionie. GPW, jako spółka państwowa, została wykluczona z konkursu na zakup giełdy w Pradze.

Akcjonariat KDPW

Ustawa nakazywała NBP sprzedaż 33 proc. akcji KDPW. Te przepisy prezydent potraktował jako zamach na niezależność NBP i skierował ustawę do TK.

Giełda towarowa z prawdziwego zdarzenia

Ustawa wprowadzała możliwość handlu kontraktami terminowymi na surowce rolne na Warszawskiej Giełdzie Towarowej. Dziś można handlować jedynie produktami rolnymi.

4 pytaNIA do...

Magdalena Kobos

rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów

1Dlaczego tak wiele przepisów dotyczących wielu aspektów znalazło się w jednej nowelizacji?

Już w chwili tworzenia założeń ustawy o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi zakładano, że będzie to regulacja bardzo kompleksowa.

2Z czyjej inicjatywy w majowej autopoprawce znalazły się przepisy dotyczące sprzedaży udziałów w KDPW przez NBP?

Ministra Skarbu Państwa.

3Czy ustawę i autopoprawkę konsultowano z kancelarią prezydenta?

Zgodnie z zasadami postępowania legislacyj- nego tego rodzaju projekty aktów prawnych nie wymagają uzgadniania z Kancelarią Prezydenta RP. Natomiast przedstawiciele kancelarii byli obecni na posiedzeniu podkomisji sejmowej, która zajmowa- ła się przedmiotowym projektem.

4Jaki jest pomysł na wyjście z sytuacji?

Sytuacja jest obecnie szczegółowo analizowana i w zależności od tempa prac Trybunału Konstytucyjnego zostaną podjęte odpowiednie kroki.

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Politycy gospodarki nie lubią