Politycy poturbowali też branżę medyczną

Jagoda Fryc
opublikowano: 2015-10-14 22:00

Do wyborów prezydenckich w USA akcje tamtejszych spółek biotechnologicznych będą pod presją sprzedających. Fundusze medyczne Trigona mają na to lekarstwo.

Obniżenie cen leków oznaczałoby dla spółek farmaceutycznych niższe marże, a więc w konsekwencji również niższe zyski.

Nie tylko nad Wisłą politycy potrafią napsuć krwi inwestorom, prześcigając się w maratonie przedwyborczych obietnic, które rykoszetem odbijają się na notowaniach banków czy spółek energetycznych. Nie inaczej było za oceanem, ale tam chłopcem do bicia stały się koncerny farmaceutyczne. Przez ostatnie trzy miesiące amerykański indeks Nasdaq Biotechnology zanurkował o 25 proc., ale fala przeceny wezbrała w połowie września tuż po wystąpieniu Hillary Clinton. W ciągu tygodnia indeks stracił 13 proc. po ogłoszeniu przez kandydatkę demokratów na prezydenta planów obniżenia kosztów opieki zdrowotnej, w tym cen specjalistycznych leków.

— Obniżenie cen leków oznaczałoby dla spółek farmaceutycznych niższe marże, a więc w konsekwencji również niższe zyski. Obawy te znalazły odzwierciedlenie w notowaniach. Warto jednak pamiętać, że branża przez ostatnie lata dynamicznie rosła, wyceny zostały wyśrubowane, dlatego było też z czego spadać — przypomina Marcin Szuba, zarządzający funduszamimedycznymi w Trigon TFI. Na medycznym eldorado skorzystali krajowi inwestorzy. Przez ostatnie trzy lata PZU Energia Medycyna Ekologia zarobił 32 proc., podczas gdy WIG w tym czasie wzrósł o 16 proc. Od stycznia ten największy w Polsce fundusz spółek biotechnologicznych, w którego portfelu jest ponad 1 mld zł, stracił jednak 7 proc. Nieco lepiej wypada Globalny Fundusz Medycznych FIZ (GFM FIZ) ze stajni Trigona, kierowany przez Marcina Szubę (wieloletniego zarządzającego funduszem PZU), bo jego tegoroczna strata sięga 3,9 proc. Specjalista ostrzega przed podwyższoną zmiennością — to eufemizm, którym zarządzający zwykle zastępują ostrzeżenie przed przeceną.

— Podobnie jak w Polsce kredyty we frankach, tak w USA wydatki na opiekę zdrowotną są chwytliwym politycznie, a wręcz populistycznym tematem. Ceny leków za oceanem są nawet dwa razy droższe niż w Europie, dlatego przy każdej kampanii prezydenckiej ten temat jest podnoszony, ale nikt jeszcze swoich obietnic nie zrealizował. Wydaje mi się, że również tym razem może być podobnie. Niemniej, do czasu wyborów trzeba się liczyć z podwyższoną zmiennością notowań w sektorze medycznym — prognozuje Marcin Szuba.

Ekspert ma jednak lekarstwo na kaprysy rynku. Od września GFM FIZ realizuje znaną z funduszy absolutnej stopy zwrotu strategię long/short, która polega na kupowaniu akcji jednej spółki przy jednoczesnej sprzedaży akcji innej firmy o tej samej wartości. Podobną politykę inwestycyjną zastosuje także nowy zamknięty fundusz medyczny, który właśnie pojawił się w ofercie Trigona, z tym że został skierowany do klientów detalicznych. Minimalna kwota inwestycji to 100 zł, a jego dystrybutorem jest Alior i mBank. Wyceny i umorzenia odbywać się mają raz w miesiącu, ale klient, który chciałby zrealizować zyski wcześniej, może sprzedać certyfikaty na giełdzie, gdzie mają być niebawem notowane.

— Zastosowanie strategii long/short pozwoli osiągać dodatnie stopy zwrotu podczas spadku indeksów. Paradoksalnie, ostatnia wyprzedaż w branży jest korzystna dla naszego nowego funduszu medycznego, bo dzięki temu może budować pozycję na podstawie przecenionych spółek — wyjaśnia Marcin Szuba. © Ⓟ