Politycy są trochę zdrowsi

Eugeniusz Śmiłowski
opublikowano: 2005-10-05 00:00

Wrześniowy sondaż przyniósł wyraźną poprawę zagregowanego wskaźnika natężenia korupcji, który osiągnął wartość najkorzystniejszą ze wszystkich przeprowadzonych dotąd pomiarów. Poszedł w górę o ponad 6 pkt zarówno w odniesieniu do poprzedniego badania sprzed wakacji, jak i pierwszego, wykonanego rok temu.

W porównaniu z poprzednimi pomiarami zmniejszył się odsetek przedsiębiorców przekonanych o wyższym poziomie korupcji w Polsce aniżeli w innych krajach UE (o 7 pkt proc.) oraz oceniających poziom korupcji jako wysoki i wciąż wzrastający. Istotnie wzrosło natomiast przeświadczenie, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy nasilenie zjawisk korupcyjnych zmaleje (z 31 do 44 proc.).

Najbardziej spektakularna zmiana nastąpiła jednak na szczycie niechlubnej listy środowisk i instytucji postrzeganych jako najbardziej przesiąknięte korupcją. Politycy, którzy dotąd wiedli prym, ustąpili miejsca pracownikom służby zdrowia. O ile przed rokiem poziom korupcji wśród polityków, działaczy partyjnych, posłów, senatorów i radnych jako bardzo wysoki określało 27 proc. badanych, to obecnie — 18 proc., przy znaczącym spadku średniej na 6-punktowej skali ocen (z 4,7 na 4,3).

Na detronizację klasy politycznej ze szczytu klasyfikacji najbardziej skorumpowanych środowisk i instytucji miały zapewne wpływ dwa czynniki. Pierwszym było zakończenie prac sejmowych komisji śledczych, drugim — niezwykle silne akcenty antykorupcyjne w kampanii wyborczej. Zdaniem ponad połowy (53 proc.) przedsiębiorców i menedżerów, działalność i ustalenia sejmowych speckomisji będą miały pozytywny wpływ na zwalczenie praktyk korupcyjnych w naszym kraju. Również zdaniem ponad połowy (57 proc.), zwycięskie w wyborach parlamentarnych partie polityczne mają wiarygodne programy zwalczania korupcji i polityczną wolę eliminowania źródeł patologicznych zjawisk w polskiej gospodarce i administracji. Przy czym bardziej przekonująca okazała się retoryka Prawa i Sprawiedliwości (34 proc.) niż Platformy Obywatelskiej (23 proc.).

Środowiska gospodarcze wiążą zatem nie tylko spore oczekiwania, ale i udzielają dużego kredytu zaufania nowo wybranym rządzącym. Zawierzając zapewnieniom, iż nadchodzi kres korupcji, będą zapewne bacznie przyglądać się, na ile wyborcze hasła znajdą potwierdzenie w realnych działaniach. Barometr Korupcji będzie im w tym niewątpliwie pomagał.

EUGENIUSZ ŚMIŁOWSKI prezes Instytutu Badania Opinii i Rynku Pentor