Polityka nie szkodzi złotemu

Cezary Koprowicz
06-06-2001, 00:00

Polityka nie szkodzi złotemu

We wtorek na kurs złotego nadal miały wpływ wypowiedzi Bogusława Grabowskiego z Rady Polityki Pieniężnej, dotyczące jego możliwej rezygnacji. Na otwarciu złoty umocnił się do euro. Za dolara na rynku międzybankowym płacono 3,9925 zł, a za euro 3,3676 zł.

W Sejmie znajduje się już projekt ograniczający pensje pracowników NBP oraz członków RPP. Takie działanie nie podoba się Bogusławowi Grabowskiemu, który w poniedziałek oświadczył, że rozważa rezygnację z pracy w RPP, gdy Sejm przyjmie tę ustawę. Po tej wypowiedzi złoty stracił 0,25 procent swojej wartości przy małych popołudniowych obrotach. Zdaniem analityków, wypowiedzi Bogusława Grabowskiego nie zaszkodzą jednak złotemu na dłuższą metę, bo adresowane są głównie do polityków.

Za granicą euro spadło do najniższego od sześciu miesięcy poziomu wobec amerykańskiej waluty. Był to efekt wypowiedzi europejskich polityków, którzy na razie nie widzą potrzeby interwencji w obronie wspólnej waluty. Belgijski minister finansów Didier Reynders, który w poniedziałek przewodniczył spotkaniu ministrów finansów strefy euro powiedział, że obecny kurs euro nie jest powodem do niepokojów. Podobnego zdania jest austriacki minister Karl-Heinz Grasser. Za euro płacono odpowiednio 84,20 centa oraz 100,38 jena. Dolar umocnił się także wobec jena, a powodem był spadek tokijskiego indeksu giełdowego Nikkei. Później euro stopniowo odrabiało straty. Po południu za europejską walutę płacono 84,54 centa i 101,26 jena.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Koprowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polityka nie szkodzi złotemu