We wtorek na amerykańskich rynkach akcji doszło do przeceny, do której w dużym stopniu przyczyniła się decyzja lidera Republikanów w Senacie o odłożeniu głosowania w sprawie Affordable Care Act. Rynek odebrał to jako kolejny sygnał opóźnienia realizacji obietnic wyborczych Donalda Trumpa: obniżenia podatków, wielkich inwestycji w infrastrukturę i deregulacji gospodarki.

Przecenę na rynku spółek technologicznym spowodował wzrost niepewności, a także nałożenie rekordowej kary na Google przez Unię Europejską. Rynek wystraszył się, że może to być zapowiedź równie agresywnych działań wobec innych globalnych blue chipów technologicznych z USA.
Po „jastrzębim” sygnale od Mario Draghiego, szefa Europejskiego Banku Centralnego, wzrosły rentowności obligacji w Europie i USA. Dolar był najsłabszy wobec euro od 10 miesięcy. Osłabienie dolara pomogło notowaniom złota. Ropa zdrożała czwartą sesję z rzędu. Rynek oczekuje, że w środę pojawi się informacja o spadku zapasów surowca w USA.
Na zamknięciu spadały indeksy 9 z 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej taniały spółki IT (-1,7 proc.), świadczące usługi telekomunikacyjne (-1,4 proc.) oraz użyteczności publicznej (-1,2 proc.). Wyraźnie niższą niż rynek stratę zanotował segment energii (-0,2 proc.), a jako jedyny rósł segment spółek finansowych (0,5 proc.). Na zamknięciu taniało prawie 75 proc. spółek z S&P500. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones tylko 4 drożały na zamknięciu. Najmocniej spadły kursy Verizon Communications (-2,0 proc.), Microsoftu (-1,9 proc.) oraz Cisco Systems (-1,5 proc.). Drożały akcje American Express (0,1 proc.), Home Depot (0,5 proc.), Wal-Mart Stores (0,7 proc.) oraz JP Morgan Chase (0,9 proc.).