Polityka zagraniczna to nie piaskownica

Jacek Zalewski
opublikowano: 30-11-2007, 00:00

Alternatywa, którą zarysowałem w tytule komentarza wczorajszego (patrz wydzierka), powoli zaczyna się wyjaśniać — idzie raczej na zimną wojnę. Nie tyle może w relacjach prezydenta Lecha Kaczyńskiego z premierem Donaldem Tuskiem, ile z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. Przynajmniej tak wynika z wczorajszego incydentu nagłośnionego przez kancelarię prezydenta — że minister został zaproszony przez głowę państwa na rozmowę w czwartek o 16.00, ale odmówił przyjęcia zaproszenia. Rzecznik MSZ stwierdził, że zaproszenie wpłynęło w czasie, gdy minister przebywał w USA. Co prawda w czwartek rano przyleciał, ale w terminie ustalonym jednostronnie przez zapraszającego uczestniczył w zaplanowanym, ważnym spotkaniu rządowym, poświęconym budżetowi.

O tym, że Sikorski jest ministrem niechcianym przez prezydenta — konstytucyjnie współodpowiadającego za politykę zagraniczną — było wiadomo przed powołaniem rządu, ponieważ Lech Kaczyński publicznie to kilkakrotnie oznajmił. Premier Donald Tusk wiedział, co robi, podtrzymując wniosek o powołanie i zaprzysiężenie Sikorskiego. Wczorajszy incydent z zaproszeniem jawi się oczywistym następstwem takiej sytuacji — niestety, przewiduję że dopiero pierwszym. Sytuacja staje się coraz bardziej paranoiczna. Przecież służby wszystkich ambasad w Warszawie przekazały do swoich central informacje o rozdźwiękach osłabiających pozycję Polski.

Być może drugim dnem incydentu było powołanie akurat Anny Fotygi na szefa kancelarii prezydenta, z jednoczesnym powierzeniem jej prowadzenia spraw zagranicznych (od odejścia Andrzeja Krawczyka stanowisko odrębnego podsekretarza stanu pozostawało nieobsadzone, a teraz zostanie zlikwidowane). Bardzo możliwe, że głowie państwa towarzyszyłaby w rozmowie nowa szefowa kancelarii, a tego Sikorski by nie zniósł — i miałby całkowitą rację.

Obie strony pozostają przy swoich racjach, a nam wypada incydent skomentować jak w tytule.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane