Polnord postawił na partnerstwo

  • Emil Górecki
14-05-2012, 00:00

Związki z właścicielami działek, alianse z budowlańcami, flirty z architektami. Deweloper chce rosnąć w towarzystwie

Polnord szykuje się na zakupy. Bartosz Puzdrowski, jego prezes, zamierza przejmować projekty deweloperskie oraz współpracować z właścicielami działek. Choć dotąd takich okazji było niewiele, to ich czas się zbliża.

— Negocjujemy we Wrocławiu warunki współpracy z właścicielem gruntu, na którym może powstać ponad 2 tys. mieszkań. Jeśli dojdziemy do porozumienia, nie będziemy musieli angażować kapitału w grunt. Podobne rozmowy prowadzimy z właścicielami mniejszych projektów mieszkaniowych w Trójmieście i Warszawie oraz centrum handlowego w północnej Polsce — mówi Bartosz Puzdrowski.

Alianse i wiedza

Na tym jednak apetyt Polnordu się nie kończy. Za 14 mln zł obejmuje 70 mln nowych akcji notowanego na GPW inowrocławskiego Trionu, co stanowi nieco ponad 7 proc. w jego kapitale. Deweloper Ryszarda Krauzego będzie miał dwóch przedstawicieli w nadzorze. Mimo że Trion w zeszłym roku zanotował 23,5 mln zł straty, Bartosz Puzdrowski uważa, że to dobra inwestycja.

— Jego największą wartością jest zależna Korporacja Budowlana Dom, generalny wykonawca i producent elementów prefabrykowanych dla kilku naszych inwestycji. Jesteśmy z nich zadowoleni, bo realizacja przebiega szybciej i taniej niż w technologii tradycyjnej. Współpraca polega również na przekazywaniu naszego know-how związanego ze strukturą i rzutami mieszkań. Postanowiliśmy więc się ze spółką silniej związać: również po to, by mieć wgląd w kontrakty, jakie zawiera z podwykonawcami, i skutecznie kontrolować ceny. Taki poziom zaangażowania plus kontrola z poziomu rady nadzorczej nam wystarcza. KB Dom jest spółką z północnej Polski, chcielibyśmy znaleźć wykonawcę w okolicach lub na południe od Warszawy, który mógłby obsługiwać budowy w południowej części kraju. W podobny sposób chcemy związać z nami jedno lub dwa biura projektowe — mówi prezes Polnordu.

Rok do równowagi

Wyniki Polnordu za I kw. będą znane jutro. Znajdzie w nich odzwierciedlenie sprzedaż 233 mieszkań. Jak szacują analitycy DM Millennium, marża brutto na sprzedaży tych mieszkań będzie niska — 10 proc. Deweloper ma zanotować 8,2 mln zł straty na poziomie operacyjnym oraz 11,7 mln zł na poziomie netto.

— Nie wykluczam, że Polnord zanotuje w I kw. zysk, ale tylko dzięki rozpoznaniu kolejnych przychodów z tytułu odszkodowań — mówi Maciej Krefta z Millennium DM. W I kw. spółka sprzedała 266 lokali — o około 10 proc. mniej niż przed rokiem.

— Myślenie, że pod koniec roku ceny mieszkań zaczną rosnąć, to mrzonki. Na rynku jest duża nadpodaż, szczególnie dużych i źle zaprojektowanych lokali. Rynek będzie wracał do równowagi jeszcze co najmniej rok. To nie jest dla nas problem, bo w ofercie mamy dokładnie takie mieszkania, jakich dzisiaj szukają klienci: mniejsze.

Jeżeli w 2012 r. sprzedamy mniej więcej tyle mieszkań, ile rok temu, będziemy zadowoleni, bo rok 2011 był dla Polnordu bardzo dobry — twierdzi Bartosz Puzdrowski.

W 2012 r. zapada termin wykupu obligacji dewelopera o łącznej wartości 190 mln zł, z czego w czerwcu największa transza obligacji zamiennych na akcje za ponad 120 mln zł. Marcowe obligacje za 25 mln zł zostały zrolowane.

— Część z nich będziemy rolować, a część wykupimy. Chcemy na przyszłość wypracować takie rozłożenie zapadalności obligacji, by nie przypadały w jednym czasie. Jesteśmy jednak relatywnie nisko zadłużonym deweloperem, na poziomie połowy kapitałów własnych. Nie będziemy mieć problemów z płynnością — zapewnia Bartosz Puzdrowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polnord postawił na partnerstwo