Połowa flot ma jechać na prądzie

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2021-05-11 20:00

Co druga polska firma deklaruje, że w ciągu trzech lat uzupełni służbową flotę o auta napędzane energią elektryczną.

Z opublikowanego właśnie „Barometru Flotowego”, corocznego, ogólnoeuropejskiego badania przygotowywanego przez Arval Mobility Observatory (AMO) wynika, że w tej chwili 18 proc. polskich flot korzysta już z co najmniej jednego auta w pełni elektrycznego. W 2020 r. co najmniej jedną technologię napędu zelektryfikowanego – samochód w pełni elektryczny (BEV), hybrydę (HEV) lub hybrydę plug-in (PHEV) – w swoich flotach miała już blisko jedna trzecia (31 proc.) polskich firm. To wciąż mniej od europejskiej średniej, która wyniosła 42 proc.

Ta sytuacja może jednak szybko ulec zmianie, jeśli respondenci zrealizują deklarowane w badaniu plany. Aż 50 proc. badanych firm w Polsce (56 proc. w UE) deklaruje chęć posiadania we flocie w pełni elektrycznego samochodu w perspektywie trzech lat. Hybrydami i hybrydami plug-in będą za trzy lata jeździć pracownicy 6 na 10 badanych firm.

- Już dziś pod względem wykorzystania aut czysto elektrycznych polskie floty mogłyby być znacznie wyżej w zestawieniu. Dlaczego tak nie jest? Z powodu braku dopłat czy ulg. Od dawna system benefitów dla przedsiębiorców jest obiecywany, ale jego wdrożenie przekładane. Część firm po prostu czeka - mówi Maciej Mazur, szef Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

Elektryczne zainteresowanie:
Elektryczne zainteresowanie:
Menedżerowie polskich flot sużbowych dostrzegają likwidowanie barier i ograniczeń, które zniechęcały do wykorzystywania aut elektrycznych. Za trzy lata auta na prąd mają być w co drugiej działającej w naszym kraju firmie.
Chris Ratcliffe

Nie tylko auta

Z odczytu najnowszego barometru wynika, że menedżerowie flot dostrzegają systematyczne ograniczanie barier, które dotychczas zniechęcały do wybierania pojazdów w pełni elektrycznych. Poprawę widać przede wszystkim w dostępności punktów ładowania w miejscu pracy (spadek wskazań jako bariery z 63 do 51 proc.) i domach użytkowników (spadek z 54 do 36 proc.). Problemem przestał być już także niewielki wybór modeli pojazdów elektrycznych, wskazywany obecnie przez 36 proc. szefów flot (rok wcześniej 45 proc.)

Wśród powodów decydujących o wyborze alternatywnych napędów dominują względy praktyczne. Najczęściej wskazywano na redukcję kosztów paliwa. Na drugim miejscu znalazła się troska o środowisko. Trzeci najistotniejszy czynnik różni się w zależności od rodzaju pojazdów we flocie. W przypadku samochodów osobowych jest to budowanie dobrego wizerunku firmy, natomiast w przypadku elektrycznych aut dostawczych ważniejszy jest całkowity koszt użytkowania.

Wyraźny wpływ pandemii widać we wzroście popularności alternatywnych form mobilności. Obecnie korzysta z nich już 62 proc. przedsiębiorstw, a w ciągu 3 lat odsetek może wzrosnąć do 88 proc.

– W polskich flotach wyraźnie widać rosnącą skłonność do dywersyfikacji. Klasycznie rozumiany samochód służbowy wielu firmom już nie wystarcza, a pandemia COVID-19 dodatkowo pogłębiła zapotrzebowanie na inne formy mobilności. Na rynku istnieją już odpowiedzi na wiele aktualnych potrzeb, dopasowane do różnych modeli biznesowych. Zdecydowanie najważniejsza jest dziś skuteczność – bezpieczne dotarcie do celu w jak najkrótszym czasie – mówi Radosław Kitala, menedżer w Arval Service Lease Polska.

Jaką alternatywę dla aut wybierają dla przedsiębiorcy? Już co trzecia firma (wzrost o 13 pkt proc. r/r) korzysta ze wspólnych dojazdów pracowników, w 28 proc. flot (+ 10 pkt proc.) funkcjonował firmowy system car sharingu. W ciągu trzech lat 46 proc. badanych firm zamierza udostępniać pracownikom opcję wynajmu lub współdzielenia roweru albo innych rozwiązań, z czego 17 proc. już je wdrożyło. Dopłaty do wynajmu prywatnego pracowników rozważa w Polsce 54 proc. firm, obecnie robi to 26 proc. przedsiębiorstw.

Rosnące floty

Zgodnie z deklaracjami respondentów firmowe floty będą rosły. W Polsce powiększenie parku samochodowego w ciągu najbliższych trzech lat deklaruje 55 proc. badanych. Te wyniki plasują nas zdecydowanie powyżej średniej unijnej (43 proc.), ale zauważalny jest też wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wówczas plany powiększania flot zadeklarowało 31 proc. firm. O optymizmie polskich przedsiębiorców świadczy też najczęściej wskazywany przez nich powód zwiększania liczby aut. „Rozwój biznesu” zaznaczyło 71 proc. badanych (58 proc. to średnia w UE). Wśród innych przyczyn znalazły się zapewnienie bezpiecznego środka transportu pracownikom w związku z zagrożeniem zdrowotnym (26 proc.) oraz potrzeby związane z rekrutacją i utrzymaniem pracowników (także 26 proc.).