Sonik i Szustkowski działają jednak głównie w biznesie. Pierwszy jest przedsiębiorcą, który wprowadził do Polski marki takie jak McDonald's i BP, drugi od wielu lat mieszka w Szwajcarii i jest doradcą korporacyjnym.

Startujący quadem Sonik miał apetyt co najmniej na powtórkę zeszłorocznego wyniku. Wskoczył wtedy na najniższy stopień podium. Tym razem Polak miał jednak pecha; sędziowie nałożyli na niego ponad godzinę kary, a na stacji benzynowej przed startem jednego z etapów sprzedano mu "chrzczone" paliwo, które spowalniało quada.
Dla Szustkowskiego tegoroczny Dakar był debiutancki. Wspólnie z doświadczonym pilotem Jarkiem Kazberukiem jechali jednak pewnie i dotarli do mety, co było głównym celem załogi.
W klasyfikacji samochodów wygrał Carlos Sainz, w motocyklach najlepszy był Cyril Despres, a rywalizację quadów zdominowali bracia Marcos i Alejandro Patronelli.
Rajd Dakar jest uważany za najniebezpieczniejsza imprezę w sportach motorowych. W tym roku odbyła się 32. edycja. Trasy wyznaczono na terenie Argentyny i Chile, ale jest bardzo prawdopodobne, że od przyszłego roku rajd wróci na kontynent afrykański, skąd się wywodzi.
