Polscy inwestorzy w Rosji wciąż są na dorobku

MAG
opublikowano: 27-08-2012, 00:00

Can Pack i Rovese planują dalsze inwestycje, a Grajewo wręcz przeciwnie. Poziom nakładów nie powala.

Chociaż Polacy zainwestowali w Rosji dziesięć razy więcej niż Rosjanie w Polsce, to i tak poziom nakładów jest niewielki. W 2010 r. całkowite polskie inwestycje bezpośrednie na świecie wyniosły 4,1 mld EUR, a w Rosji zmalały o 150 mln EUR — do 777 mln EUR. Nie zapowiada się na przełom.

— Polskie inwestycje w Rosji utrzymują się na stałym poziomie. W ubiegłym roku nie było żadnego dużego projektu, w tym też się tego nie spodziewamy — mówi Anna Madej, drugi sekretarz Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Moskwie.

Jeśli już dochodzi do inwestycji, to są to najczęściej niewielkie przejęcia, które pozwalają firmom albo zlokalizować w Rosji produkcję, albo startować w przetargach jako rosyjska firma, dzięki czemu dostają wyższą punktację. Największym polskim inwestorem w Rosji pozostaje Bella z grupy TZMO. Polski producent wyrobów higienicznych sprzedaje w Rosji od początku lat 90. W 2003 r. uruchomił fabrykę pod Moskwą (teraz to cztery zakłady i centrum logistyczne). Firma ma sieć sprzedaży obejmującą cały kraj, buduje centra szkoleniowo-marketingowo-logistyczne w Nowosybirsku i Moskwie oraz przygotowuje inwestycje w kilku innych regionach.

— Klimat inwestycyjny w ostatniej dekadzie systematycznie ulegał poprawie.

Dostrzegamy pozytywne zmiany w wielu obszarach: regulacjach prawnych, przychylności władz, zrozumieniu społeczności lokalnych. Nie zauważamy jednak, by przybywało polskich firm działających w Rosji — mówi Marcin K. Kowalczyk, dyrektor generalny Bella, rosyjskiej spółki TZMO.

— Do inwestowania bardziej nadaje się Kazachstan, bo ma bardziej przejrzyste prawo i jest wyżej od Rosji [od Polski też — red.] w rankingu Doing Business oceniającym atrakcyjność inwestycyjną — twierdzi Anna Madej. Jednym z większych inwestorów na Wschodzie jest Can Pack, który zainwestował w Rosji ponad 200 mln USD. W 2010 r. koncern uruchomił fabrykę puszek napojowych w Wołokołamsku.

— Realizujemy drugi projekt: fabrykę puszek napojowych w Nowoczerkasku w okolicach Rostowa, dzięki której obsłużymy klientów z południowej Rosji. To inwestycjaza 118 mln USD. Fabryka rozpocznie działalność w I kw. 2013 r.

Wiele decyzji administracyjnych, w szczególności dotyczących napojów alkoholowych, spowodowało wyhamowanie popytu na te wyroby w latach 2010-11. Uważamy jednak, że wejście Rosji do WTO poprawi wymianę handlową z Europą i resztą świata. Ponadto Rosja ma jeszcze duży potencjał rozwoju rynku konsumpcyjnego oraz nowoczesnych sieci dystrybucji — uważa Stanisław Waśko, wiceprezes Can Packu.

Grupa Rovese (dawniej Cersanit, który w 2007 r. kupił w Rosji spółki posiadające zakład płytek ceramicznych) terazplanuje kolejne przejęcie. Na 19 września zaplanowane jest NWZA. Zarząd poprosi akcjonariuszy o dokapitalizowanie spółki nawet 579 mln zł m.in. na zakup akcji ZAO Syzranska Keramika z siedzibą w Syzranii i udziałów OOO Pilkington’s East z siedzibą w Syzranii. Poprzednie NWZA nie wyraziło zgody na podwyższenie kapitału. Entuzjazm do inwestycji straciło natomiast Grajewo. Sygnalizowało, że może sprzedać niedokończoną fabrykę w Rosji. Inwestycja w drugą fabrykę pochłonęła już 100 mln EUR, na zakończenie projektu potrzeba jeszcze 130 mln EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polscy inwestorzy w Rosji wciąż są na dorobku