Asseco przeciera szlaki na Wschodzie

Rzeszowska spółka wraca do bankowych korzeni. Jest blisko kupna spółki, która obsługuje ponad 25 proc. banków w Rosji

Dla Asseco Poland — największej polskiej firmy informatycznej — ostatnie miesiące były niezbyt udane. Mimo zaskoczenia, jakim było ogłoszenie wezwania na akcje konkurencyjnego Sygnity, nie udało mu się kupić tej spółki. Gorszy okres Asseco ma także w przetargach dla sektora publicznego.

Na domiar złego wśród analityków giełdowych zaczęła słabnąć wiara w Asseco. Pojawiły się pierwsze słabsze rekomendacje dla spółki. Najdotkliwszy cios zadało KBC Securities, które od miesiąca sugeruje inwestorom sprzedaż walorów rzeszowskiego giganta. Zarzuca mu „brak klarownej strategii na przyszłość”.

To wszystko spowodowało, że spółka potrzebowała wyraźnego sukcesu, by przerwać złą passę. Przyszedł ze Wschodu. Jak dowiedział się „Puls Biznesu”, Asseco jest bliskie włączenia do grupy prężnej spółki informatycznej z Rosji. W sobotę został podpisany list intencyjny w tej sprawie.

— Prace nad akwizycją trwały ponad rok. Zawarcie ostatecznej umowy planowane jest na październik, ale jak wszystko dobrze pójdzie może to nastąpić we wrześniu — mówi nam osoba zbliżona do transakcji.

Już pół roku temu, przy okazji publikacji wyników za 2011 r., Adam Góral zapowiedział, że Asseco pracuje nad ciekawym zakupem w Rosji. Od tego momentu na rynku trwały spekulacje, co znalazło się na celowniku rzeszowskiego giganta. Z naszych ustaleń wynika, że profil spółki, którą chce nabyć, jest interesujący i może istotnie zwiększyć przychody z rynków zagranicznych. Rosyjska firma działa w segmencie bankowym. Obsługuje ponad 25 proc. banków w Rosji, w tym podmioty z czołowej dziesiątki. Ma także klientów z tego sektora w innych państwach byłego ZSRR. Zatrudnia kilkaset pracowników i ma własne produkty, co na rynku informatycznym jest wartością samą w sobie (np. mogą być sprzedawane przez grupę Asseco w innych państwach).

Zakup tej firmy dla Asseco oznacza powrót do korzeni. Gigant wyrósł na obsłudze klientów bankowych. Jeszcze pod nazwą Comp Rzeszów specjalizował się w segmencie banków spółdzielczych. Rzeszowski gigant za większościowy pakiet udziałów zapłaci blisko 100 mln zł (płatność nastąpi gotówką). Nie jest to więc największa transakcja, jakiej dokonała spółka, ale jak przekonują nasi rozmówcy, jest dla niej bardzo ważna. Świadczy o tym choćby publiczna wypowiedź Adama Górala, który powiedział, że jeśli miałby wybierać, to woli rosyjską firmę od Sygnity.

— Ta transakcja dla Asseco to nie tylko zakup kolejnej firmy czy pozyskanie doświadczonego zespołu. To przede wszystkim szansa na wejście na olbrzymi rosyjski rynek. I to mocne wejście, bo od razu z mocną pozycją na rynku bankowym. To przyczółek, który z czasem będzie można rozszerzyć na inne segmenty rosyjskiego rynku IT — tłumaczy osoba zbliżona do Asseco.

Nasze źródła nie chcą podać nazwy przejmowanego podmiotu ze względu na niechęć Rosjan do ujawniania się przed podpisaniem ostatecznej umowy (spółka należy w 100 proc. do prywatnych właścicieli, którzy założyli ją w latach 90. XX wieku). Jednak podany przez nich profil pasuje do takich rosyjskich firm, jak R-Style SoftLab, Diasoft czy CFT. Samo Asseco nie chciało komentować transakcji, ani też potwierdzić, którą spółkę kupuje. Możliwe, że o transakcji dowiemy się więcej dziś na wynikowej konferencji prasowej Asseco. Od dwóch tygodni po rynku krążą plotki, że rzeszowska spółka szykuje na nią coś specjalnego. Spekulowano nawet o nowej strategii. Możliwe, że tym szykowanym specjałem będzie wejście do Rosji. Na Wschodzie jest o co powalczyć. Według firmy analitycznej IDC, rosyjski rynek IT w ubiegłym roku był wart prawie 30 mld USD, czyli trzy razy więcej niż polski. Najwięcej, bo aż 18 mld USD, przypada na sprzęt. Usługi, z wydatkami na poziomie prawie 6 mld USD, są na drugim miejscu. W tym roku rynek ma urosnąć o kolejne 14 proc.

— Rosja jest bardzo perspektywicznym rynkiem, który będzie rozwijał się w tempie dwucyfrowym. Wdrażanie kolejnych e-usług w administracji, postępująca prywatyzacja i wchodzenie kolejnych firm na giełdę wzmacnia zapotrzebowanie na rozwiązania IT — twierdzi Jan Svorobovic, dyrektor handlowy odpowiadający za rynek rosyjski w innej polskiej firmie IT — krakowskim Comarchu. Jan Svorobovic zastrzega jednak, że należy pamiętać o tym, iż warunki do prowadzenia biznesu w Rosji są nadal trudne.

Z drugiej strony ze względu na bliskość kulturową, niższe ceny oraz postrzeganie polskich produktów jako zachodnioeuropejskich, polskie firmy mogą sporo na rosyjskim rynku osiągnąć. Mimo to analitycy nie wpadają w hurraoptymizm.

— Jest jeszcze za wcześnie na szczegółową ocenę. Za mało wiemy o kupowanym podmiocie, jego wynikach i pozycji na rynku.

Strategicznie wydaje się to dobry ruch, bo Asseco ma duże kompetencje w obszarze bankowości. Należy jednak pamiętać, że rynek bankowy jest trudny — uważa Waldemar Stachowiak z Ipopema Securities.

Marzenia i rzeczywistość

Asseco Poland, spółka IT, za którą kryje się marzenie jednego człowieka — prezesa Adama Górala — o zbudowaniu polskiej firmy, która stanie się marką globalną. Ponieważ jego realizacja w sposób organiczny mogłaby zająć dziesięciolecia, historia Asseco jest historią kolejnych przejęć. Pierwszym zagranicznym zakupem rzeszowskiej spółki był słowacki Asset Soft. Za kontrolny pakiet Comp Rzeszów dał w 2004 r. 10,5 mln zł. Wkrótce obie spółki połączyły się i dały początek Asseco (nazwa pochodzi od marek obu firm). Potem firma zaczęła przejmować coraz więcej małych i średnich spółek na Bałkanach, w zachodniej i północnej Europie. Dzięki ich łączeniu w holdingi powstały m.in. Asseco South Eastern Europe (Bałkany i Turcja), Asseco DACH (Niemcy i Austria) i Asseco South Western Europe (Francja, południe Europy).

Milowym krokiem w historii spółki był zakup w 2010 r. notowanej na NASDAQ izraelskiej grupy Formula Systems. Kosztowała ponad 140 mln USD, ale dała Asseco dostęp m.in. do rynków amerykańskiego i bliskowschodniego. W grupie funkcjonuje obecnie ponad 300 spółek, które działają w kilkudziesięciu krajach. Mimo pogrupowania ich w holdingi analitycy zwracają uwagę, że struktura grupy jest nadmiernie rozbudowana, przez co Asseco nie potrafi wykorzystać możliwych synergii. Dlatego ostatnim projektem Asseco jest plan wejścia na amerykański NASDAQ. Pieniądze mają zostać przeznaczone na wykupienie mniejszościowych akcjonariuszy z poszczególnych holdingów i integrację spółek z Asseco. Na pierwszy ogień ma pójść operujące w Czechach i Słowacji Asseco Central Europe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Asseco przeciera szlaki na Wschodzie