Praktykowanie na terenie całej Unii, ale za to większa konkurencja ze strony zagranicznych kolegów — to tylko nieliczne zmiany, jakie czekają polskich prawników.
Wejście Polski do UE wpłynie na krajowy rynek usług prawniczych. Najważniejsze jest to, że polscy radcowie prawni i adwokaci będą, bez większych przeszkód, wykonywać swój zawód w Unii. Podobnie u nas będą mogli praktykować prawnicy z zagranicy.
— Swoboda wyboru miejsca zatrudnienia jest jedną z zasad obowiązujących w Unii Europejskiej. Oczywiście skutkiem akcesji będzie zwiększenie konkurencji między kancelariami. To jednak powinno przyczynić się do poprawienia jakości usług — mówi Maciej Bobrowicz, radca prawny z kancelarii M. Bobrowicz, członek prezydium Krajowej Rady Radców Prawnych.
Podkreśla, że obecnie większość mniejszych kancelarii nie jest przygotowana do konkurowania z zagranicznymi — nie stosują narzędzi marketingowych, brakuje im podejścia prokonsumenckiego.
Obecnie prawnicy z krajów Unii mogą wykonywać swój zawód w Polsce, pod warunkiem że ich kraje na zasadzie wzajemności umożliwią działalność polskim radcom prawnym i adwokatom. Z chwilą akcesji nasi prawnicy zyskają takie same prawa i obowiązki, jak ich zagraniczni koledzy. Będą mogli m.in. sporządzać opinie prawne, występować przed sądami. Pozostanie kilka barier.
— Prawnicy zagraniczni, aby rozpocząć praktykę w Polsce, będą musieli spełnić kilka wymagań, m.in. wykazać się znajomością języka w mowie i piśmie. Dla wielu może być to granica nie do przejścia. Ponadto konieczne będzie uzyskanie wpisu na listę radców prawnych lub adwokatów i zdanie testu — wskazuje Maciej Bobrowicz.
Takie same wymagania będą dotyczyły naszych prawników pragnących działać w krajach UE.
Mimo tych barier nasi prawnicy mogą liczyć na lukratywne zlecenia w krajach UE. Szanse będą mieli najlepsi.
— Prawnicy z Polski będą potrzebni w instytucjach i organach unijnych. Polskie firmy i przedsiębiorstwa będą szukały rodzimych prawników, którzy im pomogą w zdobywaniu rynku unijnego. Dlatego warto się już teraz uczyć intensywnie nie tylko języków obcych, ale również języka prawniczego. Co więcej, zaraz po przystąpieniu Polski do UE sądy polskie będą musiały stosować także prawo europejskie. Niestety, nadal znajomość tych regulacji jest w Polsce znikoma — twierdzi Stefan Hambura, adwokat z Berlina.
Podobnego zdania jest Marta Sendrowicz, prawnik z kancelarii Baker & McKenzie.
— Prawnicy z UE praktykują prawo europejskie od lat i są w stanie udzielać klientom porad w tym zakresie niemalże z marszu. Musimy zdawać sobie sprawę z ich naturalnej przewagi i poczynić wszelkie starania w kierunku pogłębiania i ciągłego kształcenia się w problematyce dziedzin prawa unijnego — wskazuje Marta Sendrowicz.