Polska będzie bronić mniejsze firmy z SSE

Mira Wszelaka
opublikowano: 2001-12-17 00:00

Polska ma kilka propozycji rozwiązania problemu SSE w negocjacjach z Unią. Niemal każdy wariant zakłada obronę przywilejów małych i średnich przedsiębiorstw.

Zamknięcie rozdziału negocjacyjnego z UE o konkurencji blokuje problem praw nabytych inwestorów w specjalnych strefach ekonomicznych, uzyskanych przed znowelizowaniem ustawy. Unia wyraźnie nie akceptuje przyznania Polsce okresu przejściowego do 2017 r., kiedy wygasają ostatnie ulgi. Sytuacja nieco się zmieniła po przeprowadzeniu analizy inwestycji w SSE. Skala problemu nie jest tak duża, jak przypuszczano, a jedynie ponad 600 przedsiębiorców przekroczyło dopuszczalny przez UE pułap pomocy. Jednak większość z nich to małe i średnie firmy, które przy niewielkich inwestycjach osiągnęły duży zysk.

W tym wypadku odebranie ulgi mogłoby poważnie nadszarpnąć budżet państwa, bo inwestorzy zażądaliby wysokich odszkodowań. Dlatego Polska stanie w obronie spółek z sektora MSP. Niedawno powołany międzyresortowy zespół przedstawicieli MG, MF i UKIE przy pomocy UOKiK opracował wariantowe rozwiązania. Niemal każde z nich zakłada obronę małych i średnich inwestorów z możliwością skrócenia okresu przejściowego.

Potrzebna będzie jednak ponowna nowelizacja ustawy o strefach, która ureguluje działalność inwestorów operujących na starych zasadach do reguł unijnych. Chcemy zapoznać się z rozwiązaniami innych kandydatów.

— Negocjacje z UE skomplikował fakt rozwiązania podobnego problemu przez Słowenię, Litwę Łotwę i Estonię, które wycofały się z przywilejów i zamknęły negocjacje o konkurencji. Ten precedens pokazał, że prawo może działać wstecz, a państwo przez odpowiednie regulacje może anulować przywileje — twierdzi osoba bliska negocjacji.

Krajowi negocjatorzy są jednak optymistami i zakładają rozwiązanie tego problemu do połowy 2002 r. Przedstawiciele KE mają nieco mniej entuzjazmu.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface