Polska chce od 2002 r. produkować biopaliwa

Mira Wszelaka
opublikowano: 2001-12-13 00:00

Resort rolnictwa opracował plan produkcji biopaliwa. Pierwsze zasiewy rzepaku na ten cel nastąpią w drugiej połowie 2002 r., docelowo na 1,5 mln ha. Przedstawiciele branży paliwowej chwalą pomysł, ale już ostrzegają resort, że decydujące dla jego powodzenia będą rozwiązania prawne.

Produkcję paliwa z rzepaku w Polsce wielu przedsiębiorców traktowało dotychczas z przymrużeniem oka. Zdaniem Jarosława Kalinowskiego, ministra rolnictwa, w rezultacie wyprzedzili nas Czesi.

— Nasi południowi sąsiedzi jako pierwsi wśród państw kandydujących zainteresowali się paliwem pozyskiwanym z roślin i w krótkim czasie stali się potentatem na europejskim rynku. Polska jest spóźniona, ale zaległości można jeszcze nadrobić — uważa Jarosław Kalinowski.

Dlatego resort rolnictwa opracował plan tego przedsięwzięcia,oraz stosowny projekt ustawy, które oficjalnie mają być zaprezentowane w styczniu.

— Trwają jeszcze prace końcowe, dotyczące m.in. określenia areału, który najbardziej będzie nadawał się pod zasiew, oraz lokalizacji przetwórni — wyjaśnia Jarosław Kalinowski.

Docelowo w Polsce na ten cel ma być przeznaczone 1,5 mln ha, z którego planuje się pozyskać około 1,3 mln ton biopaliwa. By plan mógł przybrać realne kształty, należy stworzyć warunki prawno–finansowe nie tylko do uprawy rzepaku, ale także jego przeróbki oraz produkcji paliwa — biodiesla — z estrów oleju rzepakowego. Polegałyby one m.in. na uregulowaniu problemu akcyzy. Regulacje dałyby też gwarancję, że nie jest to jedynie program pilotażowy, a środki zainwestowane w wieloletnie przedsięwzięcie nie będą wyrzucone w błoto. Minister zapewnia, że te kwestie będą rozważone.

Zdaniem Jacka Wróblewskiego, dyrektora Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, najważniejszą sprawą jest to, by regulacje prawne nie miały charakteru wyrywkowego.

— Legislatorzy muszą zadbać o to, by żaden podmiot na rynku nie był dyskryminowany. Dlatego m.in. protestowaliśmy przeciwko importowi z Czech bioetanolu bez podatku akcyzowego — mówi Jacek Wróblewski.

Aby masowa produkcja rzepaku mogła być opłacalna, powinna być obniżona akcyza na paliwo ekologiczne. To nie oznacza, że paliwo rzepakowe będzie tańsze. Ulga akcyzowa będzie stanowiła dopłatę do produkcji rzepaku — tak aby stała się ona opłacalna dla rolników.

— Wszelkie ulgi muszą być ekonomicznie uzasadnione, np. dużą liczbą nowych miejsc pracy. Powinny też mieć charakter powszechny, tak by mogli z nich korzystać wszyscy producenci i importerzy — podkreśla Jacek Wróblewski.