Polska dostała karę za złe powietrze

Client Earth szacuje, że za naruszenie przepisów o jakości powietrza Polska może zapłacić miliony euro kary.

„Polskie władze naruszyły unijne przepisy dotyczące norm jakości powietrza” - orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) w Luksemburgu. Według TSUE, już sam fakt przekroczenia dopuszczalnych wartości stężenia pyłu PM10 w otaczającym powietrzu wystarczy do stwierdzenia uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego.
 
Miliony kary?
 
Komisja Europejska, która skierowała sprawę do trybunału, zarzuciła Polsce przekroczenie dobowych norm dla PM10, brak działań określonych w programach ochrony powietrza oraz nieprawidłowe wdrożenie unijnej dyrektywy w sprawie jego jakości.

Zobacz więcej

Smog fot. Fotolia

- To podwójnie zła wiadomość dla Polaków: nie tylko musimy pogodzić się z przegranym procesem sądowym, ale też nadal oddychać powietrzem, które nam szkodzi. Działania polskich władz są zbyt powolne w stosunku do skali zagrożenia – mówi Agnieszka Warso-Buchanan, radca prawny organizacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi.

Wyrok za przekroczenia dopuszczalnych wartości pyłów zawieszonych PM10 usłyszała w kwietniu 2017 r. Bułgaria. Tam, podobnie jak w Polsce, węgiel stanowi główne paliwo dla energetyki i ogrzewania domów.

- Obecna władza obiecywała zmianę - w ubiegłym roku ogłosiła program „Czyste powietrze”’, któremu wszyscy kibicowaliśmy. Niestety minął ponad rok i większość obiecanych regulacji, jak np. normy jakości paliw, jest opóźniona, a przyjęte, jak strefy czystego transportu, są zbyt ogólne i ich wprowadzenie będzie zależeć od dobrej woli samorządów” – podkreśla Agnieszka Warso-Buchanan.

Aby na Polskę została nałożona grzywna, komisja musiałaby złożyć do TSUE wniosek o rozpoczęcie postępowania w tej sprawie. Cały proces może trwać kolejnych kilka lat. Szacunki ClientEarth wskazują, że w przypadku Polski kara okresowa może wynieść od 5 tys. EUR do 303 tys. EUR za każdy dzień naruszenia, a kara w postaci ryczałtu od 4,3 mln EUR do 50 mln EUR.
 
Ustawa przyśpieszyła
 
W reakcji na decyzję TSUE premier Mateusz Morawiecki zwołał konferencję prasową. Zapowiedział m.in. pilotażowy program termomodernizacji dla 22 gmin, w których mieszka 770 tys. osób.

- Zaczynamy od programu skierowanego do mniej zamożnych osób, mieszkających w 22 gminach z 33 z listy Światowej Organizacji Zdrowia. Będzie kosztował około 750 mln zł - powiedział towarzyszący premierowi Piotr Woźny, wiceminister przedsiębiorczości i technologii.

Zapowiedział też, że na jednym z dwóch najbliższych posiedzeń rządu zostanie przyjęty projekt ustawy o normach jakości paliw stałych. To dokument, nad którym Ministerstwo Energii pracuje już od grubo ponad roku, opóźniony w stosunku do zapowiedzi.

- To był bardzo długi i skomplikowany proces. Brakowało nam programu osłonowego dla mniej zamożnych Polaków – podkreślił Piotr Woźny.
 
[PAP, GRA]
 

 





© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Energetyka / Polska dostała karę za złe powietrze