Polska goni azjatyckie tygrysy

  • Jacek Kowalczyk
16-09-2014, 00:00

W najbliższych trzech latach nasz eksport będzie rósł w tempie 9 proc. rocznie. Wyprzedzą nas tylko gospodarki z Azji, i to nieliczne

Mimo wojny na Ukrainie polscy eksporterzy mają przed sobą bardzo dobre perspektywy — twierdzą analitycy brytyjskiej firmy badawczej Oxford Economics i banku HSBC.

Według ich prognoz, w latach 2014-16 nasz eksport będzie rósł średnio w tempie 9 proc. rocznie. To jeden z najwyższych wyników ze wszystkich 25 państw branych pod uwagę w badaniu. W Europie nie mamy sobie równych (druga w kolejności Wielka Brytania ma prognozę na poziomie niespełna 5 proc.), a na świecie wyprzedzają nas tylko dynamiczne azjatyckie machiny eksportowe: Wietnam, Indie, Korea i Turcja, gdzie zagraniczna sprzedaż ma rosnąć o 10-11 proc. Zdaniem autorów raportu, nasz eksport ma lepsze perspektywy nawet niż szybko rosnące Malezja i Indonezja i porównywalne z Chinami czy Meksykiem.

Maszynowa ekspansja

„Choć ukraiński konflikt spowodował znaczące spadki eksportu z Polski do Rosji czy na Ukrainę, to eksport jako całość utrzymuje dość silną formę i ma optymistyczne perspektywy” — twierdzą analitycy Oxford Economics i HSBC.

Ich zdaniem, największy potencjał do wzrostu eksportu ma branża producentów maszyn, w tym samochodów. Ten dział przemysłu ma odpowiadać za ponad 40 proc. prognozowanego wzrostu polskiego eksportu (czyli z prognozowanych 9 proc. aż 4 pkt proc. mają być jego zasługą).

— Branża motoryzacyjna w Polsce ma przed sobą dobry czas. W UE nasila się wzrost popytu na samochody. Po kilku latach spadków sprzedaży aut w UE w 2014 r. wreszcie odnotowano pierwsze zwyżki. Ponadto polscy producenci częściej są coraz bardziej konkurencyjni i wielkie koncerny coraz częściej przenoszą do naszego kraju produkcję. To długoterminowa tendencja, która będzie wspierać nasz eksport — mówi Janusz Kobus, wiceprezes Polskiej Izby Motoryzacji i wiceprezes firmy Pilkington.

Sporo miejsca do ekspansji mają też firmy z działów „przetwórstwo przemysłowe” (22 proc. wkładu do wzrostu), „produkcja napojów” (11 proc.) i „produkcja żywności” (5 proc.). Co sprawia, że polska gospodarka jest w stanie pod względem eksportu konkurować z tanimi azjatyckimi tygrysami? Zdaniem autorów prognoz, powodów jest kilka. „Polska ma znaczące przewagi konkurencyjne, dzięki którym jej eksport jest i będzie solidny: ma nadal relatywnie tanią siłę roboczą, a do tego dobrą lokalizację geograficzną, blisko dużego europejskiego rynku, oraz dysponuje silną bazą produkcyjną” — tłumaczą analitycy Oxford Economics i HSBC. Ponadto, mimo konfliktu na Wschodzie, otoczenie zagraniczne polskiej gospodarki będzie generalnie raczej sprzyjające eksportowi niż mu przeszkadzające.

— Trzeba mieć świadomość, że dla wielu polskich firm konflikt na Ukrainie i rosyjskie embargo to prawdziwy koniec świata. Jednak trzeba pamiętać, że Rosja i Ukraina to odbiorcy zaledwie kilku procent naszej zagranicznej sprzedaży. Tymczasem reszta istotnych partnerów handlowych ma się coraz lepiej i globalny popyt na polskie towary będzie rósł — twierdzi Piotr Soroczyński, główny ekonomista Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.

Rosja to nie wszystko

Wszystko wskazuje na to, że nasz główny partner handlowy — strefa euro — wreszcie, po sześciu latach gospodarczych kłopotów, staje na nogi.

— To był bardzo długi i ciężki kryzys, ale wydaje się, że region wychodzi już na prostą i popyt na polskie towary będzie dość dynamicznie rósł. Cieszy zwłaszcza dobra kondycja Niemiec, które odnotowują dość silny wzrost własnego eksportu, a ten w dużej mierze zasilany jest importem z Polski — mówi Piotr Soroczyński.

Co więcej, w ostatnich latach zarysowała się w polskim eksporcie ciekawa tendencja wchodzenia przez polskie firmy na nowe, dotychczas słabo eksploatowane, rynki zbytu, np. na Bliski Wschód, Bałkany, do Chin czy Norwegii. Co prawda, dynamika eksportu na niektóre z tych rynków ostatnio nieco przysiadła, ale według ekspertów udział „egzotyki” w polskim handlu zagranicznym będzie w długiej perspektywie narastał. Potencjał do ekspansji na rynkach unijnych dla polskich firm powoli się wyczerpuje i jeśli eksporterzy chcą dalej dynamicznie się rozwijać, nie będą mieli wyboru — będą musieli wchodzić na nowe rynki.

— W dłuższej perspektywie wzrost rynków wschodzących w strukturze polskiego eksportu jest nieunikniony. Dysponują one bowiem znacznie większym potencjałem rozwoju niż którykolwiek z obecnych głównych rynków eksportowych Polski — podkreśla Andrzej Puta, dyrektor Departamentu Finansowania Handlu w HSBC Bank Polska.

Zostań czempionem
Twoja firma eksportuje lub inwestuje za granicą? Zgłoś ją do trzeciej edycji konkursu Polska Firma — Międzynarodowy Czempion, organizowanego przez PwC i „Puls Biznesu” we współpracy z PKO Bankiem Polskim i pod patronatem Narodowego Banku Polskiego. Kapituła nagrodzi firmy, które skutecznie realizują strategię międzynarodowego rozwoju i są najlepszymi ambasadorami naszego kraju za granicą. Na zgłoszenia czekamy do 22.10.2014 r. Szczegóły i formularz zgłoszeniowy: czempioni.pb.pl

6,4 proc. Tyle wyniosła w lipcu roczna dynamika polskiego eksportu, wobec 7,3 proc. miesiąc wcześniej — wynika z danych NBP. Co jeszcze bardziej optymistyczne, w lipcu Polska odnotowała 391 mln EUR nadwyżki handlowej, co jest jednym z ośmiu najlepszych wyników od początków transformacji.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Polska goni azjatyckie tygrysy