Polska gospodarka prawie jak z bajki

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 15-11-2013, 00:00

Dynamika PKB wraca do przyzwoitego tempa, a inflacja jest niska — to idealne połączenie

Polskie firmy wychodzą ze spowolnienia szybciej, niż prognozowano. Dynamika roczna PKB wzrosła w trzecim kwartale 2013 r. z 0,8 proc. do 1,9 proc. (dane odsezonowane pokazały przyspieszenie z 1,2 do 1,7 proc.). W samym trzecim kwartale nasza gospodarka urosła o 0,6 proc., co jest najlepszym wynikiem od prawie dwóch lat.

— Po tych danych nie ma już wątpliwości, ożywienie gospodarcze w Polsce stało się rzeczywistością — mówi Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego. Niemal pewne jest, że w bieżącym kwartale dynamika PKB przekroczy już 2 proc., a według większości prognoz, w następnym kwartale zbliżymy się do 3 proc. Wzrost gospodarczy w Polsce wraca więc w okolice naturalnego dla siebie tempa rozwoju.

Rośnie druga noga

Co symptomatyczne, do motoru, jakim jest od kilku kwartałów dla polskiej gospodarki eksport, dołącza drugi silnik — wydatki gospodarstw domowych.

— Do przyspieszenia w polskiej gospodarce przyczyniła się prawdopodobnie głównie konsumpcja, stymulowana przez trzy elementy: rosnący coraz szybciej fundusz płac w przedsiębiorstwach, spadek skłonności gospodarstw domowych do oszczędzania i wzrost akcji kredytowej w segmencie kredytów konsumpcyjnych — tłumaczy Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole.

Polska nie jest już liderem Unii Europejskiej pod względem wzrostu gospodarczego, jak w poprzedniej fali spowolnienia gospodarczego, ale utrzymujemy miejsce w czołówce. Wyższy wzrost gospodarczy mają tylko Rumunia (4,1 proc.) oraz niewielkie gospodarki: Łotwa (3,9 proc.), Litwa (2,2 proc.), a także prawdopodobnie Luksemburg i Malta (szczegółowe dane nie zostały jeszcze ujawnione).

— W latach 2008-13 skumulowany wzrost PKB w Polsce wyniósł 19,8 proc. To najlepszy wynik w całej UE. Dla porównania, średnia dla Unii jest w okolicy zera, a dla strefy euro — tuż poniżej zera — mówił na konferencji prasowej premier Donald Tusk.

Z daleka od misiów

Co ważne, mimo wyraźnego przyspieszenia w polskiej gospodarce nie pojawia się presja inflacyjna. Roczny wskaźnik cen wyniósł w październiku zaledwie 0,8 proc., czyli nawet mniej niż we wrześniu, kiedy był na poziomie 1 proc. I nic nie wskazuje na to, by w perspektywie kilku kwartałów inflacja miała znacząco wzrosnąć.

— Spadek inflacji jest sporym zaskoczeniem, wynika głównie z niespodziewanego spadku cen żywności. W pierwszej połowie 2014 r. — za sprawą efektu bazy i odbicia w krajowej gospodarce — wskaźnik cen wróci powyżej 1,5 proc., jednak do końca przyszłego roku inflacja z pewnością nie będzie istotnym zmartwieniem — mówi Piotr Łysienia, ekonomista Banku Pocztowego. Przyspieszający wzrost gospodarczy plus niska inflacja to wymarzony scenariusz dla każdej gospodarki.

Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego przypomina, że taki model wzrostu określa się na świecie jako „goldilocks economy”, czyli w tłumaczeniu na język polski „złotowłosa gospodarka” (to nawiązanie do bajki „O trzech niedźwiadkach” angielskiego pisarza Josepha Cundalla, w której występuje postać dziewczynki o imieniu Goldilocks). „Złotowłosa” gospodarka to taka, od której z daleka trzymają się „niedźwiedzie”, a więc złe i niebezpieczne wydarzenia ekonomiczne. Rozwija się w przyzwoitym tempie — nie ma recesji, ale też nie jest niebezpiecznie rozgrzana.

— Polska wpisuje się obecnie w ten obraz. Ma zrównoważony i rosnący (choć nadal niższy od potencjalnego) wzrost gospodarczy i towarzyszy temu łagodne otoczenie inflacyjne — tłumaczy Rafał Benecki.

Opis ten pasuje też niemal do całej Europy Środkowej i Wschodniej (CEE). Region odnotowuje wyraźny wzrost dynamiki PKB, a z wyjątkiem Rumunii (gdzie inflacja wynosi 4,5 proc.) żaden kraj nie ma problemów z presją inflacyjną. Dynamika PKB w CEE wyniosła w trzecim kwartale 1,3 proc., -1,0 tymczasem strefa euro nadal jest w recesji — PKB spadł o 0,4 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu