Fiskus obciąża składki na ubezpieczenia społeczne płacone w innych krajach UE.
Wyobraźmy sobie reakcję podatników w naszym kraju, jeżeli wprowadzono by opodatkowanie składek, które przekazujemy do systemu ubezpieczeń społecznych. Nakładanie podatków na dochód przed potrąceniem składek?! Przecież to podwójne opodatkowanie! Już widzę tę medialną burzę, protesty, petycje. A przecież, w wielu przypadkach, mamy właśnie taką sytuację i mało kto to dostrzega. Ale zacznijmy od początku…
Istotne ograniczenie
Pod hasłami neutralności podatkowej w 1999 r. wprowadzano reformę systemu ubezpieczeń społecznych. Neutralność zakładała, że składki na ubezpieczenie społeczne miały być odliczane od dochodu przed opodatkowaniem, a na ubezpieczenie zdrowotne — odliczane od podatku. I tak, co do zasady, jest. Stosownie bowiem do przepisów ustawy o PIT, podatek liczymy od dochodu po odliczeniu składek ubezpieczeniowych określonych w ustawie z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Dalej czytamy w ustawie, że podatek dochodowy w pierwszej kolejności ulega obniżeniu o kwotę składki na powszechne ubezpieczenie zdrowotne.
Z brzmienia regulacji wynika jednak, że możemy odliczać składki, ale tylko te zapłacone w Polsce (według polskich przepisów). We wcześniejszych latach funkcjonowania naszego podatku dochodowego takich ograniczeń nie mieliśmy — mogliśmy również odliczać te składki zapłacone poza Polską.
Tymczasem z roku na rok rośnie liczba osób przemieszczających się w celach zarobkowych, zarówno tych, którzy wyjeżdżają z Polski, jak i tych, którzy przyjeżdżają do naszego kraju. Tendencja ta nasiliła się zwłaszcza po akcesji.
Po 1 maja w Polsce bezpośrednio obowiązują rozporządzenia unijne w zakresie ustalania miejsca płacenia składek. I tak, polski pracodawca wysyłający pracownika do pracy za granicę i wynagradzający go może być zobowiązany do opłacania składek poza Polską. Tego faktu nasz ustawodawca zdaje się nie zauważać. Nadal więc obowiązkowe składki ubezpieczeniowe zapłacone w krajach Unii nie mogą być odliczane na potrzeby rozliczeń podatkowych w Polsce. Prowadzi to do opodatkowania przez naszego fiskusa składek, które często musimy (nie mamy wyboru) płacić pracując w kraju UE.
Tymczasem prasa donosi, że Komisja Europejska wystąpiła do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) ze skargą przeciwko Hiszpanii, ponieważ ta dyskryminuje swoich rezydentów podatkowych, którzy wpłacają składki ubezpieczeniowe w innych państwach członkowskich. Nie mogą być one odliczane w tym kraju, odmiennie od składek opłacanych w Hiszpanii. Sytuacja ta, zdaniem Komisji, narusza prawo wspólnotowe, przede wszystkim zasadę swobodnego przepływu pracowników i zasadę swobody przepływu usług. Komisja traktuję tę sprawę poważnie, bowiem kwestię tę podnosi również wobec innych krajów.
Czy z tego faktu nasz fiskus wyciąga jakieś wnioski? Wydaje się, że tego problemu nikt nie dostrzega.
Potrzebne zmiany
Projekt zmian do ustawy o PIT na 2005 rok, Ministerstwa Finansów, nie przewiduje żadnych modyfikacji w zakresie odliczania składek ubezpieczeniowych. Nadal więc odliczać możemy tylko te, które zapłacimy w Polsce. Czyżby sądzono, że problem ten dotyczy garstki osób? Mogę zapewnić, że liczba osób sfrustrowanych takimi regulacjami rośnie. A przecież teraz jest dobry moment, aby dostosować nasze regulacje do wymogów unijnych, wszak prace nad podatkami na nowy rok trwają w naszym parlamencie. Dla naszego państwa nie będzie rzeczą chwalebną, jeśli Komisja Europejska zaskarży nasze przepisy podatkowe do Trybunału.
Andrzej Marczak doradca podatkowy KPMG