...Polska nie jest rynkiem rozwiniętym?

Michał Mordek, starszy analityk Michael/Ström Dom Maklerski, Materiał partnera: Michael Strom Dom Maklerski
12-06-2018, 22:00

Wydarzenia ostatnich tygodni dobitnie pokazały, że międzynarodowy kapitał nadal traktuje Polskę jak rynek wschodzący.

Wydarzenia ostatnich tygodni dobitnie pokazały, że międzynarodowy kapitał nadal traktuje Polskę jak rynek wschodzący. Pomimo że dane makroekonomiczne są dobre i nie widać masowego pogorszenia wyników spółek, spadki dotknęły większości klas aktywów — od akcji przez obligacje skarbowe po walutę. Przyczyną tego stanu rzeczy pośrednio są narastające napięcie w handlu międzynarodowym oraz niepokojąca sytuacja polityczna we Włoszech. Jednak realne przełożenie tych wydarzeń na rozwój gospodarczy w Polsce jest niewątpliwie mniejsze, niż sugerowałyby to wyceny. Bezpośrednią przyczyną spadków jest natomiast wyjście międzynarodowego kapitału z rynków wschodzących. W obliczu gwałtownie rosnącej awersji do ryzyka kapitał przepływa do bezpieczniejszych aktywów, co odzwierciedlone jest w rosnących cenach obligacji niemieckich i amerykańskich. Na rynku akcji głównym beneficjentem są duże spółki ze Stanów Zjednoczonych — fundusze akcyjne skoncentrowane na tej grupie aktywów tylko w maju przyciągnęły 12 mld USD, podczas gdy z funduszy akcji skoncentrowanych na rynkach wschodzących odpłynęło 3 mld USD.

W rezultacie za jeden złoty zysku na polskiej giełdzie trzeba zapłacić około 12 zł. Tak tanio nie było od 2012 r. Czy to już jest okazja? Kluczowa jest odpowiedź na pytanie, kiedy sytuacja się ustabilizuje i zmaleje globalna awersja do ryzyka, a kapitał znów zacznie poszukiwać okazji na rynkach wschodzących. Warto zwrócić uwagę, że agencja FTSE Russell, do której indeksów porównują się wiodące światowe fundusze inwestycyjne zapowiedziała, że Polska od września 2018 r. będzie traktowana już jako rynek rozwinięty. W najbardziej absurdalnym, ale nie niemożliwym scenariuszu doświadczymy ucieczki kapitału z rynków wschodzących do rozwiniętych oraz transferu z rozwiniętych do wschodzących, będąc po złej stronie równania w każdym przypadku. Samo przejście w grono rynków rozwiniętych również najprawdopodobniej nie pomoże polskiej giełdzie — nasz udział w indeksach rynków rozwiniętych będzie zdecydowanie mniejszy niż dotychczasowy udział w indeksach emerging markets. Proces dostosowania składu portfela powoduje odpływ kapitału.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Mordek, starszy analityk Michael/Ström Dom Maklerski, Materiał partnera: Michael Strom Dom Maklerski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ...Polska nie jest rynkiem rozwiniętym?