Polska to raj dla deweloperów

Emil Górecki
29-09-2011, 00:00

Do 2015 r. pobity zostanie rekord nowej powierzchni handlowej. Potem też pracy dla deweloperów nie braknie.

Jesienny sezon oddawania do użytku nowych centrów handlowych już w połowie sierpnia zainaugurowała Galeria Echo w Kielcach, wybudowana przez Echo Investment. Ale prawdziwy festiwal otwarć to październik i listopad, by sklepy zdążyły jeszcze zarobić na Bożym Narodzeniu. W tym roku będzie w nim uczestniczyć hiszpański deweloper Neinver i jego park handlowy Futura Park w podkrakowskiej Modlniczce.

— Polska to duży i silny rynek. W naszych trzech outletach obroty między 2010 i 2011 r. wzrosły o 15 proc. Mam kontakt z 700 najemcami z całej Europy i wiem, że sporo z nich chce się u nas pojawić. Chcemy ich mieć w naszych inwestycjach — mówi Barbara Topolska, dyrektor generalna Neinver. Spółka przygotowuje dwa outlety (w Szczecinie i warszawskim Annopolu) oraz śródmiejską Galerię Katowicką. Jak wyliczyli analitycy Cushman & Wakefield (C&W), w I połowie 2011 r. deweloperzy oddali w Polsce do użytku 250 tys. mkw. powierzchni handlowej (12 nowych i dwa rozbudowane centra handlowe). Do końca 2012 r. pojawi się jeszcze 600 tys. mkw.

Łącznie to powierzchnia 120 boisk do piłki nożnej. Z całej planowanej do oddania powierzchni w Europie na Polskę przypada 7 proc. Katarzyna Michnikowska z działu wycen i analiz C&Wuważa, że po rekordowym pod względem nowej powierzchni handlowej 2009 r., kiedy przybyło ponad 800 tys. mkw., podaż ustabilizowała się na rocznym poziomie ok. 500 tys. mkw.

— Zapowiedzi deweloperów wskazują na to, że kolejny rekord czeka nas w 2013, 2014 lub 2015 r., jeśli nie nastąpi jakieś gwałtowne załamanie koniunktury w Europie — mówi Katarzyna Michnikowska. Na 1 tys. Polaków przypada 192 mkw. powierzchni w centrach handlowych. To daleko za Norwegią, która jest liderem z 685 mkw., a nawet europejską średnią (240 mkw.). Pracy deweloperom nie powinno więc zabraknąć.

— Tym bardziej że starsze i słabsze centra handlowe są zastępowane przez te nowsze. Takie kraje, jak Francja, Niemcy czy Wielka Brytania, mają znacznie wyższe nasycenie, a nadal oddaje się u nich całkiem dużo powierzchni — zauważa Katarzyna Michnikowska. Punkt ciężkości przenosi się na coraz mniejsze miasta, gdzie konkurencja jest słaba lub żadna. W dużych aglomeracjach coraz trudniej o odpowiednie działki. — Mimo to skupiamy się właśnie na dużych miastach. Chcemy wchodzić w partnerstwo z instytucjami publicznymi, bo to w ich rękach jest większość atrakcyjnych terenów. Doświadczenie już mamy po wynegocjowaniu współpracy z PKP przy realizacji Galerii Katowickiej — mówi Barbara Topolska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Polska to raj dla deweloperów