Jesienny sezon oddawania do użytku nowych centrów handlowych już w połowie sierpnia zainaugurowała Galeria Echo w Kielcach, wybudowana przez Echo Investment. Ale prawdziwy festiwal otwarć to październik i listopad, by sklepy zdążyły jeszcze zarobić na Bożym Narodzeniu. W tym roku będzie w nim uczestniczyć hiszpański deweloper Neinver i jego park handlowy Futura Park w podkrakowskiej Modlniczce.
— Polska to duży i silny rynek. W naszych trzech outletach obroty między 2010 i 2011 r. wzrosły o 15 proc. Mam kontakt z 700 najemcami z całej Europy i wiem, że sporo z nich chce się u nas pojawić. Chcemy ich mieć w naszych inwestycjach — mówi Barbara Topolska, dyrektor generalna Neinver. Spółka przygotowuje dwa outlety (w Szczecinie i warszawskim Annopolu) oraz śródmiejską Galerię Katowicką. Jak wyliczyli analitycy Cushman & Wakefield (C&W), w I połowie 2011 r. deweloperzy oddali w Polsce do użytku 250 tys. mkw. powierzchni handlowej (12 nowych i dwa rozbudowane centra handlowe). Do końca 2012 r. pojawi się jeszcze 600 tys. mkw.
Łącznie to powierzchnia 120 boisk do piłki nożnej. Z całej planowanej do oddania powierzchni w Europie na Polskę przypada 7 proc. Katarzyna Michnikowska z działu wycen i analiz C&Wuważa, że po rekordowym pod względem nowej powierzchni handlowej 2009 r., kiedy przybyło ponad 800 tys. mkw., podaż ustabilizowała się na rocznym poziomie ok. 500 tys. mkw.
— Zapowiedzi deweloperów wskazują na to, że kolejny rekord czeka nas w 2013, 2014 lub 2015 r., jeśli nie nastąpi jakieś gwałtowne załamanie koniunktury w Europie — mówi Katarzyna Michnikowska. Na 1 tys. Polaków przypada 192 mkw. powierzchni w centrach handlowych. To daleko za Norwegią, która jest liderem z 685 mkw., a nawet europejską średnią (240 mkw.). Pracy deweloperom nie powinno więc zabraknąć.
— Tym bardziej że starsze i słabsze centra handlowe są zastępowane przez
te nowsze. Takie kraje, jak Francja, Niemcy czy Wielka Brytania, mają
znacznie wyższe nasycenie, a nadal oddaje się u nich całkiem dużo
powierzchni — zauważa Katarzyna Michnikowska. Punkt ciężkości przenosi
się na coraz mniejsze miasta, gdzie konkurencja jest słaba lub żadna. W
dużych aglomeracjach coraz trudniej o odpowiednie działki. — Mimo to
skupiamy się właśnie na dużych miastach. Chcemy wchodzić w partnerstwo z
instytucjami publicznymi, bo to w ich rękach jest większość atrakcyjnych
terenów. Doświadczenie już mamy po wynegocjowaniu współpracy z PKP przy
realizacji Galerii Katowickiej — mówi Barbara Topolska.