Polska upodabnia się do reszty świata

Sebastian Grabek
opublikowano: 15-02-2010, 00:00

Jeszcze rok czy dwa lata temu faktoring pełny (bez regresu) był znacznie mniej popularny niż faktoring niepełny (z regresem). Jednak zawirowania na globalnym rynku finansowym i kryzys gospodarczy przyczyniły się do wzrostu popularności tej drugiej formy. Stało się tak dlatego, że w okresie dekoniunktury rośnie ryzyko braku zapłaty, spowodowane np. niewypłacalnością kontrahenta lub znacznym opóźnieniem w zapłacie.

Z najnowszych badań Krajowego Rejestru Długów, przeprowadzonych na ponad 2,2 tys. firm korzystających z jego usług wynika, że przeterminowane należności stanowią 26,3 proc. ich portfela. Przedsiębiorcy starają się więc zabezpieczać przed ryzykiem niewypłacalności, sięgając po faktoring bez regresu, w przypadku którego instytucja faktoringowa nie tylko profesjonalnie zarządza należnościami, ale także przejmuje na siebie ryzyko braku zapłaty. 2009 rok był pierwszym, w którym popularność faktoringu pełnego w Polsce była większa niż niepełnego. To pierwszy krok w kierunku zmian, które na światowym rynku faktoringowym są widoczne już od wielu lat (z danych Factors Chain International wynika, że wartość obrotów w przypadku faktoringu pełnego jest o około jedną trzecią większa niż w faktoringu niepełnym).

Wadą faktoringu pełnego jest jego mniejsza dostępność w porównaniu z niepełnym. Niektórzy faktorzy po prostu nie mają takiego rozwiązania w swojej ofercie, podstawowym produktem jest faktoring niepełny. Dostępność odmiany pełnej jest ograniczona również ze względu na politykę ubezpieczycieli, a dokładnie ich apetytu na ryzyko, który odzwierciedla poziom przyznawanych przez nich limitów. W ciągu ostatnich 18 miesięcy apetyt ten był raczej niewielki, a faktorom trudno było uzyskać wysokie limity dla kontrahentów firm korzystających z faktoringu, szczególnie w niektórych branżach (np. stalowej czy transportowej). Z ubezpieczeniem wiąże się różnica w cenie faktoringu pełnego i niepełnego: faktoring bez regresu jest droższy od tego z regresem o około 0,2-0,4 proc. wartości faktury. Wynika to z kosztu ubezpieczenia, które instytucja faktoringowa ponosi w przypadku faktoringu bez regresu.

Sebastian Grabek

dyrektor departamentu faktoringu HSBC Bank Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Grabek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu