Polska wtyczka transportowa w KE

opublikowano: 11-05-2021, 20:00

Komisja Europejska tworzy grupę ekspertów do spraw delegowania kierowców. W jej skład wejdzie troje Polaków.

Margareta Przybyła, reprezentująca Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD), Joanna Jasiewicz ze związku pracodawców Transport i Logistyka Polska (TLP), a także Bartłomiej Zgudziak z Inelo dołączyli do grupy ekspertów do spraw delegowania kierowców. Zespół powołała Dyrekcja Generalna Komisji Europejskiej odpowiedzialna za transport w UE.

To reakcja na zbliżający się termin wprowadzenia kolejnych przepisów związanych z pakietem mobilności w transporcie międzynarodowym.

— Głównym zadaniem grupy będzie regularna wymiana informacji i badanie przypadków, w których pojawią się różnice w rozumieniu, stosowaniu i egzekwowaniu nowych przepisów. Dzięki polskiej reprezentacji mamy realny wpływ na wdrażane rozwiązania, możemy o nich dyskutować i sprawdzać ich skuteczność, patrząc z perspektywy polskich firm transportowych — mówi Bartosz Najman, wiceprezes Grupy Inelo.

Margareta Przybyła, stały przedstawiciel ZMPD w Brukseli, podkreśla, że powołanie grupy było jednym z postulatów branży.

— Będziemy odpowiadać na pytania dotyczące faktycznego stosowania dyrektywy. Przepisy powinny być egzekwowane tak samo we wszystkich krajach UE. Dlatego to bardzo ważne, że zasiądziemy przy jednym stole z ekspertami krajów członkowskich i poznamy ich interpretację przepisów. To da nam wiedzę o tym, czego możemy spodziewać się w poszczególnych państwach — mówi Margareta Przybyła.

Nowe regulacje bardzo wpłyną na polskie firmy transportowe, zwłaszcza te, które wykonują przewozy kabotażowe (na terenie jednego kraju UE) i cross trade (z jednego kraju UE do drugiego, innego niż siedziba przewoźnika). Zmiany, które zaczną obowiązywać już za niecały rok, dotyczą przede wszystkich zasad delegowania pracowników. Dla polskich firm oznaczają m.in. znaczący wzrost kosztów wynagrodzeń.

Podstawową zmianą jest przepis uniemożliwiający zaliczanie składników wynikających z podróży służbowych (diety i ryczałty za nocleg) w skład pensji kierowcy. Pracownikowi delegowanemu za czas pracy za granicą będzie przysługiwać pełne wynagrodzenie określone przepisami kraju, w którym wykonuje usługę. To oznacza, że zniknie rozliczanie według pensji minimalnej, a pojawią się nowe obowiązki i zasady dotyczące kwestii wynagrodzeń. Za transport towarów na terenie wspólnoty przewoźnicy zapłacą stawki takie jak w kraju, w którym ich pracownicy wykonują usługę. Brak możliwości zaliczania w skład pensji należności z tytułu delegacji oznacza, że firmy będą musiały odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne i podatek dochodowy od całości wypłaty. Eksperci Grupy Inelo przeprowadzili symulację, z której wynika, że w zależności od typu wykonywanych przewozów koszty polskich przewoźników mogą wzrosnąć od 20 do nawet 100 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane