Polska zdobyła tytuł lidera Europy Środkowej

JKW,BMK
opublikowano: 27-04-2009, 00:00

Nasza gospodarka jest najsilniejsza w regionie — ta opinia przebiła się do świadomości analityków na całym świecie.

Według Citigroup, w tej części kontynentu tylko my nie wpadniemy w recesję

Nasza gospodarka jest najsilniejsza w regionie — ta opinia przebiła się do świadomości analityków na całym świecie.

Ekonomiści nie mają już wątpliwości — polska gospodarka trzyma się najlepiej w regionie. Od kilku tygodni nie są już publikowane żadne prognozy mówiące o tym, aby jakikolwiek kraj z Europy Środowo-Wschodniej miał w 2009 r. rosnąć w tempie wyższym od Polski. W ubiegłym tygodniu o wyróżnianiu się naszej gospodarki na tle regionu pisali najpierw ekonomiści Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Co prawda zapowiadają u nas recesję (spadek PKB o 0,7 proc.), ale delikatniejszą niż w innych krajach.

Optymizm Citi

W piątek o względnej sile naszej gospodarki mówili też analitycy Citigroup. Ich zdaniem, nasze PKB wzrośnie o 1,1 proc. Dla porównania: na Ukrainie gospodarka ma się skurczyć o 9,2 proc., na Węgrzech o 5,3 proc., w Rumunii o 4,3 proc., w Turcji — o 4 proc. Recesji nie uniknie nawet Słowacja, gdzie PKB ma spaść o 0,2 proc. — przewidują ekonomiści Citi.

— Polska ma lepsze perspektywy, ponieważ jest znacznie mniej uzależniona od eksportu niż np. Węgry, Czechy czy Słowacja. To było naszą słabą stroną, kiedy koniunktura w strefie euro była mocna, ale teraz pozwala nam łagodniej znieść kryzys — mówi Piotr Kalisz, ekonomista Citi Handlowego, autor prognozy Citigroup dla Polski.

Dotąd naszym głównym konkurentem w regionie była Słowacja. Kilka miesięcy temu wiele prognoz mówiło, że to jej gospodarka będzie rozwijać się szybciej. Przeszkodziły jednak zmiany kursowe.

Kłopoty Słowacji

— Przyjęcie z początkiem roku euro uchroniło Słowaków od zagrożenia kryzysem finansowym, ale podcięło konkurencyjność eksportu. Słabnący złoty, korona czeska i węgierski forint sprawiły, że produkcja na Słowacji stała się mniej opłacalna niż u jej sąsiadów — tłumaczy Piotr Kalisz.

Dobre perspektywy dla Polski nęcą zagranicznych inwestorów. W piątek ciepło o naszej gospodarce wypowiadał się Michael Gomez, szef działu rynków wschodzących w Pacific Investment Managment Co. (PIMCO), instytucji zarządzającej największym na świecie funduszem obligacji.

— Polska jest w grupie najbardziej atrakcyjnych gospodarek rynków wschodzących. Zasygnalizowała inwestorom, że potrafi nawigować w okresie kryzysu. Polska i Meksyk zwiększyły istotnie swoją siłę ognia uzyskując dostęp do elastycznej linii kredytowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego — twierdzi Michael Gomez.

Z wnętrza polskiej gospodarki też coraz częściej dobiegają uspokajające sygnały. W kwietniu, w porównaniu z marcem, wskaźnik optymizmu konsumentów firmy badawczej Ipsos wzrósł o 6 pkt do 74. Poprawiły się oceny klimatu gospodarczego i skłonność do zakupów. To kolejne badanie koniunktury opublikowane w ostatnich dniach, które pokazuje wyraźną poprawę nastrojów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW,BMK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu