Polska żegna tanią siłę roboczą

opublikowano: 28-05-2019, 15:44

Zanotowany w ubiegłym tygodniu największy od 12 lat wzrost inwestycji może być oznaką tego, na co polska gospodarka czeka od lat - odejścia od oparcia produkcji o tanich pracowników

Niskie płace i napływ migrantów przez długie miesiące skutecznie powstrzymywały firmy przed inwestycjami. Ta wstrzemięźliwość na dobre się skończyła. W ubiegłym tygodniu Główny Urząd Statystyczny poinformował, że inwestycje wzrosły w kwietniu aż o 22,8 proc. w stosunku do kwietnia ubiegłego roku. Niektórzy łączą ten skok ze wzbierającą falą inwestycji finansowanych ze środków unijnych. Ekonomiści PKO Banku Polskiego widzą w tym jednak cywilizacyjną zmianę, na którą rynek czeka od lat - zmianę w funkcji produkcji polskich firm.

- Nie możemy już liczyć na ogromny zasób taniej siły roboczej - to się skończyło. Musimy polegać na wzroście wyposażenia gospodarki w nowoczesny kapitał, technologię i organizację pracy. Dzięki szybko rosnącym inwestycjom firm właśnie to nastepuje obecnie w gospodarce i udoparnia nas na negatywne tendecje w globalnej koniunkturze - mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego.

Tę przemianę wzmacniać będą również zmiany demograficzne. Kurczące się zasoby pracowników będą zmuszały firmy do uzbrajania swoich pracowników w kapitał w postaci nowych maszyn i urządzeń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Sołtys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy