Polski hIT w USA

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2014-01-29 00:00

Co druga misja gospodarcza z Polski jedzie do Doliny Krzemowej, a kilkanaście naszych firm komputerowych wchodzi do Ameryki

AmRest sprzedał 102 restauracje Applebee’s i wprowadza w USA sieć Tagliatella — do końca tego roku zapowiada otwarcie kolejnych lokali na Wschodnim Wybrzeżu, potem idzie do środkowo-zachodnich stanów. Com.40, producent materacy, który do Stanów trafił w 2008 r. za koncernem IKEA, w 2009 r. dostał nagrodę za trzecią pod względem wielkości inwestycję w USA (36,3 mln USD) i zatrudnia w fabryce w Virginii ponad 800 osób. HTL-Strefa, producent m.in. nakłuwaczy, ma połowę amerykańskiego rynku, a w USA zlokalizował pakowalnię i dział marketingu.

Inglot, który zaczyna robić furorę w Ameryce, sprzedaje w popularnym Macy’s. Przykłady można by mnożyć (patrz mapa). Polskie firmy coraz pewniej rozpychają się na Wschodnim i Zachodnim Wybrzeżu.

Duży pracodawca

— Zidentyfikowaliśmy niemal 40 polskich firm, które aktywnie działają w tym kraju, ale to na pewno nie wszystkie, bo wielu przedsiębiorców otwiera amerykańskie spółki czy joint venture i nie zawsze mamy dostęp do informacji. Szacuję, że w polskich spółkach i związanych z nimi biznesach pracuje w USA ponad 20 tys. osób. To nie są miejsca pracy przenoszone z Polski, lecz etaty niezbędne do uruchomienia działalności na nowym rynku — mówi Paweł Pietrasieński, szef Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji (WPHI) ambasady RP w Waszyngtonie. Często inwestycja bezpośrednia jest koniecznością.

— W USA są moi klienci, to największy rynek w mojej branży, prawie dwukrotnie większy od europejskiego, a transport jest zbyt czasochłonny. Muszę iść za klientem — wyjaśnia Krzysztof Jabłoński, prezes Korony, producenta świec, który zainwestuje 18 mln USD w zakład w stanie Virginia.

Wielka gra

Już wiadomo, co będzie polskim hitem w najbliższych miesiącach.

— To będzie rok bardzo intensywnej aktywności polskich firm IT, w tym producentów gier elektronicznych. Co druga polska misja przyjeżdża dziś właśnie do Doliny Krzemowej. Przyczółki zbudują też wytwórcy urządzeń medycznych i spółki biotechnologiczne — uważa Paweł Pietrasieński. Potwierdzają to biznesmeni.

— Od kilkunastu miesięcy polskie młode firmy zaczynają być dostrzegane w USA. Dzięki rozmaitym programom mają szansę zobaczyć, czym się różni robienie biznesu w USA od robienia biznesu w Polsce, i zaszczepić w naszym kraju tę kulturę. Dla Incuvo USA to jeden z głównych odbiorców, bo jest to największy rynek gier i zdarza się, że firmy wypracowują tu jedną trzecią całkowitych przychodów albo zarabiają tyle samo, ile we wszystkich krajach Europy. W przyszłości planujemy otwarcie spółki w USA — mówi Wojciech Borczyk, współtwórca i członek zarządu Incuvo, spółki, która założyła Createrię, platformę do tworzenia gier.

— Amerykanie stanowią największą grupę odbiorców naszych produktów. Mam nadzieję, że lepsza sytuacja ekonomiczna w USA przełoży się na jeszcze większe zainteresowanie naszą ofertą — dodaje Piotr Żygadło, dyrektor krakowskiego oddziału Artifex Mundi, którego gry pobrano ponad 14 mln razy.

Wartość amerykańskiego rynku IT przekracza 600 mld USD i jest większa od PKB Polski. Polski rząd stawia więc na Dolinę Krzemową. Nigdy nie miał tam przedstawicielstwa, teraz powstało jednak biuro akceleracyjne WPHI w San Francisco — mieście, które jest siedzibą Twittera i większości spółek z sektorów elektronicznych. W ubiegłym roku tylko w San Francisco fundusze wysokiego ryzyka zainwestowały 4 mld USD w młode firmy technologiczne. W drugiej połowie roku ambasada we współpracy z PARP otworzy też powierzchnię co-workingową dla takich firm w Menlo Park, w pobliżu siedzib Facebooka i Oracle’a.

W Dolinie Krzemowej jest już kilkanaście polskich spółek, m.in.: BL Stream, Estimote, Fido Intelligence, Globlotto, Inteli Wise, Mobica, T Komp LLC, Tohightapp, UXPIN, Artifex Mundi czy Incuvo.

— Interclinic, producent opaski na oczy regulującej sen, zdobył kapitał w Dolinie Krzemowej dzięki kampanii crowdfundingowej. Dice+ dwa lata temu wystawiała się na targach elektronicznych E3 w Los Angeles. Dziś jej elektroniczna kostka do gry, która łączy tradycyjne gry planszowe z tabletami, jest dostępna i na iPada, i na tablety z systemem Android — wymienia Paweł Pietrasieński.

Podkreśla, że firmy IT nie wybierają tylko Doliny Krzemowej. — Na przykład LGBS z Gliwic ma oddział w Nowym Jorku i obsługuje duże amerykańskie korporacje, w tym kanapkowego Subwaya. Ivona Software, dostawca technologii syntezy mowy, który zaczął w Pomorskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, został częścią Amazona.

Regionalni giganci

Nie wszyscy dostrzegają polskie sukcesy. — Polskie firmy w USA nie są zbyt widoczne. Najbardziej znane są: Comarch, który sprzedaje obsługę systemów dziedzinowych, oraz portale i aplikacje webowe, czy Software Mind, który zajmuje się — podobnie jak my — zdalnym outsourcingiem. Firmy z innych krajów Europy Środkowej radzą sobie lepiej, co widać po sukcesach takich spółek jak Luxoft i innych z Białorusi czy Czech. To już są giganci outsourcingu nawiązujący walkę z firmami hinduskimi — mówi Irek Kozioł, prezes Chicago Financial Technology Polska, spółki, która zatrudnia w USA 10 osób i właśnie szuka w tym kraju niewielkich firm do przejęcia. To się może zmienić. Do polskich pionierów chcą dołączyć kolejne spółki. W lutym do Doliny Krzemowej jadą: Velis, Versoft, Masspay, QBurst, MaxCom, Mlabs, IS Wireless, mPay, GPS Mobile Guide i Fibar Group.

Programy wsparcia dla polskich firm w USA

Biuro akceleracyjne w San Francisco — projekt ruszył rok temu, polska firma może skorzystać zarówno z infrastruktury biurowej w jednej z czołowych amerykańskich instytucji akceleracyjnych w Dolinie Krzemowej, jak również ze wsparcia pracowników biura. Program promocji branży gier wideo przygotowany przez Departament Instrumentów Wsparcia Ministerstwa Gospodarki — to stąd będą pochodziły fundusze m.in. na stoisko narodowe podczas Game Developers Conference (GDC) w San Francisco, największych targów niezależnych producentów gier w USA, które odbędą się w marcu. Wydział Promocji Handlu i Inwestycji (WPHI) polskiej ambasady zorganizuje dodatkowy program akceleracyjny dla uczestników misji na GDC.

„10 dni na START” — WPHI prowadzi stały nabór do tego autorskiego programu, którego głównym celem jest przygotowanie jego uczestników do zaprezentowania się przed potencjalnymi inwestorami czy partnerami biznesowymi. W 2013 r. odbyły się trzy edycje programu, w których uczestniczyło kilkunastu polskich przedsiębiorców. Podobnie będzie w tym roku.

TechMatch — spotkanie w ramach programu Foresight Technologiczny 2030. WPHI umożliwia polskim firmom zaprezentowanie swoich technologii potencjalnym partnerom. Po raz pierwszy takie spotkanie odbyło się pod koniec ubiegłego roku, będą kolejne edycje. „Ready to go” — program prowadzony z Akademickimi Inkubatorami Przedsiębiorczości, trzytygodniowe przygotowanie do startu w USA. Polski Most Krzemowy — 4 lutego kończy się nabór do tego programu.

Zgłoszenia przyjmuje PARP, która wytypuje 90 firm. Wezmą one udział w tygodniowym zgrupowaniu technologicznym, które odbędzie się w pierwszym półroczu w Warszawie. Potem przy udziale amerykańskich mentorów zostanie wybranych 30 firm, które wyjadą do Doliny Krzemowej, gdzie otrzymają bony na wsparcie mentorskie — 50 godzin indywidualnych szkoleń z lokalnymi ekspertami.

Możesz zainteresować się również: