Polski kadrowiec oswaja się z technologią IT

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2013-10-18 00:00

Intuicyjne zarządzanie personelem to już przeszłość. Do działów HR wkraczają technologie.

Gdy mówimy o IT dla biznesu, zwykle myślimy o programach usprawniających tzw. twarde procesy: produkcję, sprzedaż, marketing. Tymczasem dla rozwoju przedsiębiorstwa równie ważne są aplikacje wspomagające miękkie, czyli personalne aspekty zarządzania. W Jurajskiej Spółdzielni Pracy (JSP) nikt nie miał co do tego wątpliwości. Dlatego zakład wdrożył system mHR spółki BPSC, który obsługuje

wszystkie działania HR przedsiębiorstwa — od budowania struktury organizacyjnej komórek i stanowisk, poprzez ich opisy, planowanie zasobów, rekrutacje, oceny efektywności i kompetencji, po rozwój zatrudnionych. Dzięki inwestycji producent wody mineralnej i napojów owocowych osiągnął coś jeszcze: wzrost zaangażowania i motywacji pracowników.

— Pracownicy JSP otrzymali stały dostęp do informacji dotyczących zadań i wymagań stawianych na ich stanowiskach. Mogą na bieżąco kontrolować, czy pasują do danej funkcji lub projektu. A jeśli stwierdzą, że nie, wybierają np. szkolenie, aby podnieść swoje kwalifikacje — tłumaczy Piotr Skotnicki, dyrektor centrum kompetencyjnego mHR w BPSC.

Czy najnowsze technologie IT to już w polskim HR standard? Międzynarodowy „Barometr HR 2013”, opracowany przez firmę Michael Page, zdaje się to potwierdzać: 98 proc. szefów działów personalnych w naszym kraju korzysta z systemów kadrowo-płacowych, 96 proc. z oprogramowania wspierającego zarządzanie ludźmi, 70 proc. z rozwiązań wspierających rekrutację i ocenę wyników pracy, natomiast 33 proc. zleciło obsługę kadr i płac na zewnątrz.

— Działy HR są w dużym stopniu po transformacji: usprawniły swoje procesy i udoskonaliły sposób dostarczania usług. Mają zintegrowane systemy, które przechowują dużą liczbę danych o zatrudnionych i pozwalają na ich analizę — komentuje Małgorzata Tadrala, szef konsultingu gospodarczego w spółce KBJ, która świadczy usługi doradcze i tworzy oprogramowanie na platformie SAP dla dużych i średnich firm. Inaczej sprawę widzi Piotr Skotnicki.

Jego zdaniem polski rynek aplikacji klasy HRM (ang. human resources management) nadal pozostaje niezagospodarowany. Bo, owszem, nie brak firm o wysokiej kulturze, które stosują strategiczne zarządzanie kapitałem ludzkim ze wsparciem narzędzi cyfrowych. Natomiast ogromna większość przedsiębiorstw, szczególnie małych i średnich, robi to ciągle intuicyjnie lub na papierze. Choć ostatnio nastąpiła wśród nich duża zmiana.

— Zaawansowane rozwiązania klasy HCM pojawiły się stosunkowo niedawno i od tego momentu obserwujemy stały wzrost popytu na takie produkty — podkreśla dyrektor Skotnicki.

W ofercie producentów systemów IT można przebierać, jednak zdaniem ekspertów, nie zaspokajają one wszystkich potrzeb przedsiębiorstw. Brakuje im „biznesowej inteligencji”.

— Systemów HRM na rynku nie brakuje, ale zwykle nie umożliwiają szybkiej analizy, odniesienia poziomu wykonania do planu czy przeprowadzenia szybkiej symulacji np. kosztów przy zmieniających się parametrach zatrudnienia lub wynagrodzeń — wskazuje Małgorzata Tadrala.

 

[email protected] �22-333-98-55