Polski Ład obciąży podatników PIT

opublikowano: 23-08-2021, 20:00

W oficjalnych opiniach zgłaszanych do projektowanych zmian szczególnie złe oceny zbierają nowa koncepcja opłacania składki na NFZ i ulga dla klasy średniej.

Przeczytaj ten artykuł, a dowiesz się:

  • jakie alternatywne rozwiązania dla zmian w składce zdrowotnej zgłaszają niektóre organizacje,
  • kiedy tzw. ulga dla klasy średniej będzie pozorna,
  • dlaczego ta ulga uderzy po kieszeni pracodawców.

Przyszłe nowe zasady naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne należą do zagadnień dominujących w opiniach do projektu Polskiego Ładu. Jego konsultacje jeszcze trwają, ale z przedstawionych do tej pory uwag płynie na razie wyraźna krytyka planowanej zmiany. Polega generalnie na określeniu tej składki w wysokości 9 proc. od dochodu, nieodliczanej od podatku. Autorzy zgłaszanych stanowisk mają też alternatywne propozycje.

Koszty w górę

– Z nieukrywanym niepokojem zarówno nasi członkowie, jak i organy izby odnotowały planowaną, diametralną zmianę sposobu naliczania składki zdrowotnej u indywidualnych przedsiębiorców – pisze w opinii Zbigniew Gieleciak, prezes Okręgowej Izby Przemysłowo-Handlowej (OIPH) w Tychach.

Co prawda stwierdza, że izba dostrzega interesujące rozwiązania w programie Polskiego Ładu i wierzy, że ich wdrożenie może m.in. wzmocnić fundamenty rodzimej gospodarki, ale zarazem jej członkowie postulują, aby nie przerzucać ogromnych kosztów zmian systemowych na polskich przedsiębiorców. Realizacja przyjętych założeń doprowadzi bowiem do skokowego wzrostu płaconych danin publicznych. Zdaniem tyskiej OIPH bez znaczenia jest, że wzrost nie dotyczy wprost podatku, gdyż skutek dla rentowności działalności będzie taki, jak przy jego podwyżce. Miesięcznie koszty jej prowadzenia będą wyższe o 9 proc.

– Nie można też pomijać aktualnej sytuacji makroekonomicznej i negatywnego wpływu pandemii COVID-19 na stan gospodarki i tym samym kondycję finansową firm. Wprowadzanie w takim momencie dodatkowego obciążenia negatywnie wpłynie na funkcjonowanie bardzo dużej grupy polskich przedsiębiorców – podkreśla Zbigniew Gieleciak.

Z tych powodów izba z Tych apeluje o niedokonywanie radykalnej zmiany, bo może to drastycznie zahamować rozwój, inwestycje i osłabić konkurencyjność polskiego biznesu. Jednocześnie jej członkowie proponują, aby minister finansów rozważył rozwiązanie pośrednie, łączące składkę na Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) z dochodem, ale przy jednoczesnym wprowadzeniu kwotowej, górnej granicy tej daniny.

Inne rozwiązania daje pod rozwagę Janusz Kowalski, prezes Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości. Jej członkowie proponują wprowadzenie minimalnych, częściowo odpłatnych świadczeń zdrowotnych w ramach reformy służby zdrowia.

– To pozwalałoby likwidować fikcję rzekomo darmowego leczenia i utrzymywania quasi-odpłatnego przyjmowania do szpitali za pośrednictwem wizyt prywatnych. Byłaby to także urealniona alternatywa dla poboru dodatkowej składki zdrowotnej z zachowaniem jej charakteru publicznego – wyjaśnia Janusz Kowalski.

Na tym nie koniec. Małopolska izba wstawia się też za osobami, które działalność gospodarczą rozliczają z fiskusem liniowym PIT. Zgłasza postulat, aby utrzymać dotychczasową zasadę tego opodatkowania, czyli jednolitą stawkę 19 proc. i zachować możliwość odliczenia od dochodu 7,75 proc. podstawy wymiaru składki na NFZ.

– Byłoby to zachowanie status quo dla około miliona podmiotów gospodarczych, chroniące wypracowane rozwiązania i zwyczajowy charakter obrotu gospodarczego, zwłaszcza w pandemii, zabezpieczający autonomizację wpływów samorządom terytorialnym. Rekompensatą dla budżetu byłaby postulowana minimalna odpłatność za świadczenia zdrowotne – pisze Janusz Kowalski.

Kalkulacje na minus:
Kalkulacje na minus:
Opinie przedstawiane podczas konsultacji projektu zmian podatkowych nie są dla niego przychylne. Prawnicy, przedsiębiorcy i ich zrzeszenia podkreślają, że biznes na nich straci, dodatkowo pogłębiając problemy, jakie przyniosła pandemia COVID-19.
Adobe Stock

Na realny wzrost o 9 proc. obciążeń publicznoprawnych w wyniku projektowanej zmiany, na dodatek w trudnym dla firm okresie, zwraca uwagę również Rafał Stankiewicz, kierownik Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych (KRRP).

– Zakaz odliczenia części składki zdrowotnej od podatku i ustalenie jej na poziomie 9 proc. należy ocenić negatywnie. W trakcie trwającej pandemii, stwarzającej wiele zagrożeń dla prowadzenia działalności gospodarczej, wprowadzenie tak znacznych obciążeń może wpłynąć negatywnie zarówno na rynek pracowników, jak i pracodawców – podkreśla w opinii do projektu.

Wskazuje też na niekorzystny wpływ nowych zasad naliczania składki zdrowotnej na środowisko przedsiębiorców opłacających ją obecnie ryczałtowo, w tym radców prawnych. Obniżenie dochodów odczują bowiem nie tylko radcy zatrudnieni na etacie, ale też prowadzący kancelarie w formie jednoosobowej działalności gospodarczej czy jako wspólnicy spółek osobowych.

Pułapki ulgi

Na plus natomiast KRRP ocenia podniesienie progu pierwszego przedziału skali podatkowej PIT do 120 tys. zł, a do projektu zwiększenia kwoty wolnej od tego podatku do 30 tys. zł rocznie zgłasza dodatkowy postulat. Uważa, że powinni mieć do niego prawo także przedsiębiorcy opłacający liniowy PIT. Rada pozytywnie odbiera też zapowiedź tzw. ulgi dla klasy średniej, która ma przysługiwać pracownikom etatowym. Nie wszystkie opinie o niej są jednak tak dobre. Wątpliwości zgłaszają np. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ) oraz Izba Gospodarcza Gazownictwa (IGG).

Prawo do ulgi mają mieć osoby, których roczne przychody będą mieścić się w przedziale od 68412 zł do 133692 zł (odpowiednio miesięcznie: od 5701 zł do 11141 zł).

– Jeśli jednak roczne przychody pracownika przekroczą limit, choćby o złotówkę, przy rocznym rozliczeniu podatku będzie on musiał zwrócić całą ulgę uwzględnioną przez pracodawcę w trakcie roku, gdy odprowadza zaliczki na PIT. Wzrośnie bowiem podstawa opodatkowania o wcześniej odliczoną kwotę – zwraca uwagę Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ.

Tym samym – podkreśla – pracownik, który otrzyma w trakcie roku lub pod jego koniec np. premię, nagrodę lub innych bonus, nawet o charakterze niepieniężnym, utraci prawo do preferencyjnego rozliczenia podatkowego, nawet jeśli w trakcie roku jego miesięczne wynagrodzenie nie przekraczało przedziału uprawniającego do skorzystania z ulgi.

– Tego przypadku nie należy porównywać z sytuacją pracownika o wysokich dochodach, które z założenia nie mieszczą się w limicie projektowanej ulgi. Jednorazowa premia, na którą zwracamy uwagę, będzie mieć zatem niekorzystne konsekwencje podatkowe dla pracownika. Projekt powinien zawierać przepisy przeciwdziałające utracie prawa do preferencji w razie wypłat o charakterze incydentalnym – proponuje przewodniczący OPZZ.

Dylemat pracodawcy

Polska Spółka Gazownictwa z siedzibą w Tarnowie, zrzeszona w IGG, wskazuje na inny skutek finansowy ulgi. W opinii do projektu przedstawia je Teresa Laskowska, dyrektor IGG. Zwraca uwagę, że niektórzy pracodawcy w umowach o pracę określają wynagrodzenia w kwotach netto. Przyjęte w projekcie zasady nowej ulgi spowodują podwyższenie kwoty brutto wynagrodzeń u pracowników o zarobkach powyżej progu tej preferencji.

“Obecnie pracodawcy zmagają się z problemem braku wysoko wykwalifikowanych specjalistów z różnych branż. Kluczową metodą ich pozyskiwania jest oferowanie wyższych wynagrodzeń. Zmiana sposobu wyliczenia pensji pracowników zarabiających powyżej progu ulgi będzie wiązała się z wypłatą im mniejszej kwoty netto. Aby utrzymać konkurencyjność wynagradzania, firmy zostaną zmuszone podnieść płace brutto w celu zapewnienia zarobków na dotychczasowym poziomie. W konsekwencji oznacza to zwiększenie kosztów” – czytamy w wyjaśnieniach tarnowskiej spółki.

Na razie minister finansów, autor projektowanych zmian w PIT, przewidzianych w Polskim Ładzie, nie odniósł się do tych uwag i propozycji. Konsultacje potrwają do końca tego miesiąca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane