Polski pomost do hedgingu

Beata Tomaszkiewicz
11-07-2005, 00:00

Spółka liczy w tym roku na pozyskanie 200 polskich klientów i kilkuset milionów złotych. Myśli także o desancie na Łotwie.

Szwajcarski Hexus Capital Management (HCM) czeka na zgodę Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na rozpoczęcie w Polsce działalności maklerskiej.

— Liczymy, że otrzymamy ją jeszcze w tym miesiącu — mówi Piotr Podleśny, wiceprezes HCM w Polsce.

Ma szansę, bo komisja zbiera się już jutro.

Pośrednik od raju

Hexus jest niezależnym doradcą finansowym specjalizującym się w inwestycjach alternatywnych, głównie w fundusze hedgingowe. To pierwsza na naszym rynku firma, która zdecydowała się rozwinąć taką ofertę.

— Na świecie jest około 10 tys. funduszy hedgingowych. Wartość ich aktywów w zarządzaniu szacowana jest na bilion dolarów. Tymczasem w Polsce to zupełnie nieznana forma inwestycji — twierdzi Piotr Podleśny.

Fundusze te, podobnie jak zwykłe TFI, mają zróżnicowane portfele: od bardzo agresywnych po defensywne. Jednak to, co je wyróżnia, to fakt, że inwestują w instrumenty pochodne i spółki w fazie restrukturyzacji, grają na arbitrażu, stosują dźwignię finansową i wykorzystują różnice podatkowe. Dlatego zwykle są zarejestrowane w rajach podatkowych. To powoduje, że polski ustawodawca nie przewiduje możliwości bezpośredniego inwestowania w te fundusze. Hexus będzie oferował certyfikaty oparte na funduszach, co jest rozwiązaniem przyjętym w całej Unii Europejskiej.

Alternatywną inwestycją oferowaną przez Hexus w Polsce będą stanowić portfele, w których skład wchodzić będą noty strukturyzowane oparte np. na rynkach towarowych. To instrumenty mające gwarancję wypłaty kapitału.

Skok na Łotwę

— Naszą ofertę kierujemy przede wszystkim do banków, towarzystw ubezpieczeniowych i emerytalnych, funduszy inwestycyjnych, ale także zamożnych klientów indywidualnych. Minimalny kapitał, który przyjmujemy w zarządzanie, to 100 tys. zł — mówi Piotr Podleśny.

Ma nadzieję, że do końca tego roku spółka pozyska 100-200 klientów i będzie zarządzać kilkuset milionami złotych.

Obecnie kompletuje zespół do biur w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu. Jesienią otworzy punkty w Szczecinie i Katowicach.

W imieniu spółki matki — Hexus Capital Management ze Szwajcarii — polska firma będzie prowadziła działalność w regionie nadbałtyckim i tzw. nowej Europie. Niewykluczone, że wykorzystana zostanie do tego polska licencja. Pierwsze zagraniczne biuro ma powstać na Łotwie.

— Do tej pory zainwestowaliśmy w Polsce kilka milionów dolarów. Pierwsze przychody osiągniemy w tym roku. Zyski powinny się pojawić po 2006 r., ale na razie nie przewidujemy dywidendy. Musimy inwestować w rozwój spółki w Polsce i regionie — wyjaśnia Piotr Podleśny.

Okiem eksperta

Na razie obserwacja

Fundusze hedgingowe zyskują coraz większą popularność w Europie Zachodniej i USA. Dlatego my także uważnie się im przyglądamy. Jednak w Polsce jesteśmy dopiero w pierwszej fazie zmiany strategii oszczędzania, czyli przechodzenia z lokat w kierunku funduszy. Nadal aktywa trzymane przez klientów indywidualnych na depozytach znacznie przekraczają zainwestowane w TFI. Ponadto pamiętać należy, że fundusze hedgingowe to nie perpetuum mobile do zarabiania pieniędzy. Jest to inwestycja skierowana do klientów akceptujących ryzyko i równocześnie mających duże aktywa. To powoduje, że obserwujemy rynek funduszy hedgingowych, ale jeszcze ich nie wprowadzamy.

Sebastian Buczek wiceprezes ING TFI

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Polski pomost do hedgingu