Polski przemysł nie do zatrzymania

opublikowano: 20-03-2019, 22:00

Dane o produkcji znowu pozytywnie zaskoczyły. W połączeniu z optymizmem konsumentów może to oznaczać, że wzrost PKB przebije oczekiwania

Dynamika produkcji sprzedanej przemysłu w lutym wzrosła o 6,9 proc. rok do roku, znacznie przekraczając prognozy ekspertów oczekujących 4,7 proc. Lokomotywą sektora było górnictwo, które osiągnęło 16-procentowy wzrost wobec stagnacji w lutym minionego roku. Bez niego nie byłoby miłej niespodzianki, nie można jednak pominąć dobrego wyniku przetwórstwa przemysłowego, które rozwijało się w tempie 7 proc. Sonia Buchholz z Konfederacji Lewiatan zaznacza jednak, że mimo dobrych wyników zauważalne są pierwsze oznaki końca dobrej koniunktury.

„Po wyłączeniu czynników kalendarzowych i sezonowych, produkcja zarówno w ujęciu rocznym, jak i miesięcznym rosła, odpowiednio, o 6,5 proc. oraz 1,7 proc. Jest to wyraźnie mniej niż przed rokiem, kiedy odsezonowana dynamika roczna wyniosła 7,3 proc., co potwierdza występowanie trendu spadkowego typowego dla wczesnej fazy spowolnienia gospodarczego” — komentuje ekonomistka.

Degradacja PMI

Lutowe wyniki nie tylko są kontynuacją pozytywnego trendu ze stycznia, ale także uwypuklają coraz luźniejszy związek PMI z rzeczywistymi danymi — wskaźnik, notując na początku miesiąca zaledwie 47,6 pkt, ostrzegał, że polski przemysł może zaciągnąć hamulec ręczny. Zdaniem analityków mBanku zmniejszenie wiarygodności PMI może mieć związek ze wzrostem eksportu:

„Gdyby dawne relacje PMI (a zwłaszcza komponentu produkcji, który dobrze odzwierciedlał krótkoterminowe wahnięcia) z produkcją były zachowane, momentum produkcji przemysłowej byłoby nawet o 2 pkt proc. niższe niż faktycznie zanotowane. Ta trwająca od grudnia seria pozytywnych zaskoczeń domaga się wyjaśnienia i musimy uczciwie zauważyć, że takowego nie mamy. Trop prowadzi jednak w stronę eksportu, który w ostatnich miesiącach notował dobre wyniki, zwłaszcza jeśli odniesiemy je do otoczenia zewnętrznego. Rozkład wzrostu produkcji w lutym w sekcjach częściowo to potwierdza — dwucyfrową dynamikę zanotowano bowiem w sekcjach zorientowanych na eksport” — napisali ekonomiści mBanku.

Jednocześnie ceny produkcji sprzedanej przemysłu rosną bardzo wolno. W lutym urosły o 0,5 proc. wobec styczniowych i o 2,9 proc. rok do roku. Najszybciej, zarówno wobec stycznia, jak i lutego 2018 r., rosną ceny węgla. W przetwórstwie jednak w ujęciu miesięcznym ceny de facto nie wzrosły, co świadczy o braku siły producentów. W ten sposób przemysł informuje bank centralny o niewystępowaniu presji inflacyjnej w sektorze, co oddala perspektywę podwyżek stóp procentowych.

Optymizm konsumentów

Pozytywne sygnały widać także po stronie kupujących. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej, obrazujący tendencję konsumpcji indywidualnej, wyniósł w marcu 8,2 pkt, notując wzrost o 2,7 pkt w porównaniu z lutowym i 2,8 pkt w odniesieniu do marca zeszłego roku. Z kolei wyprzedzający wskaźnik ukształtował się na poziomie 4,7 pkt, o 1,5 pkt wyżej wobec poprzedniego miesiąca i o 1,8 w stosunku do marca 2018 r. Wskaźniki te przyjmują wartości od -100 do 100, a wartości dodatnie dla obydwu zwiastują liczebną przewagę konsumentów nastawionych optymistycznie — zarówno w kwestii bieżącej koniunktury, jak i nadchodzącej (w najbliższych 12 miesiącach). Poprawa oczekiwań gospodarstw domowych związana jest z perspektywą programu socjalnego rządu, tzw. Nowej Piątki. Podsumowując dzisiejsze informacje, Sonia Buchholz podkreśla dobrą kondycję polskich przedsiębiorstw.

„W lutym dynamika sprzedaży dóbr inwestycyjnych była wyraźnie wyższa aniżeli dóbr konsumpcyjnych (8,8 proc. vs 4,5-5,4 proc.), co może sugerować, że mimo perspektyw spowolnienia gospodarczego i niekorzystnego otoczenia międzynarodowego przedsiębiorcy wciąż widzą potencjał rozwojowy. Cieszy to tym bardziej, że inwestycje, uchodzące za stabilne źródło długookresowego wzrostu, były w ostatnich latach pietą achillesową polskiej gospodarki” — podkreśla Sonia Buchholz.

Konkluzją analityków mBanku jest natomiast korekta prognozy PKB zarówno dla I kwartału, jak i dla całego roku:

„Jeden miesiąc to przypadek, dwa miesiące to już wzorzec. Niezależnie od wyników budownictwa decydujemy się na podwyższenie prognoz PKB w I kwartale i w całym roku. W pierwszych trzech miesiącach wzrost gospodarczy wyniesie prawdopodobnie ok. 4,4 proc. r/r — spadek dynamiki w porównaniu z końcówką 2018 r. będzie zatem minimalny i nieodczuwalny. Jednocześnie to I kwartał miał być kluczowy dla ścieżki PKB w całym roku, przesuwa to wzrost średnioroczny w górę w analogicznej skali. PKB w tym roku wzrośnie zatem o 4,5- -4,7 proc. r/r. (dużo zależy od efektów pakietu fiskalnego i krańcowej skłonności do konsumpcji)” — twierdzą ekonomiści mBanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu