Co prawda nie dorobiliśmy się krajowego odpowiednika Facebooka, Google’a czy Skype’a, ale nie oznacza to, że Polacy nie radzą sobie z nowoczesnymi technologami. Wręcz przeciwnie — polskie start-upy coraz pewniej poruszają się na globalnym rynku i przyciągają inwestorów. Do takich technologicznych tuzów, jak LiveChat czy PiLab, dołączyła krakowska spółka Base i od razu zyskała miano rekordzisty. W zakończonej właśnie rundzie finansowania start-up dostał od amerykańskich inwestorów z Doliny Krzemowej 30 mln USD na dalszy rozwój.

Łącznie fundusze, które mają w dorobku udane inwestycje, m.in. w Facebooka, Skype’a czy Dropboksa, zainwestowały w polski start-up ponad 50 mln USD, czyli około 180 mln zł.
— Najlepsi inwestorzy typu venture capital są w USA. Dlatego tam od początku szukaliśmy wsparcia inwestycyjnego — mówi Piotr Nędzyński, dyrektor operacyjny spółki Base.
Tradycja i nowoczesność
Firma powstała w 2009 r. Czterech młodych przedsiębiorców z branży IT z Krakowa — Bartek Kiszala, Paweł Niżnik, Agata Wierzbicka i Ela Madej — zdecydowała się wówczas połączyć swoje siły z Uzi Shmiloviciem z Izraela. Założyli razem firmę Future Simple, czyli dzisiejszy Base. Wzięli to, co najlepsze z nowej generacji technologii, które rewolucjonizują rynek IT (mobilność, chmura i big data), i połączyli to z jednym z najbardziej sztampowych systemów informatycznych: odpowiadającym za wspieranie kontaktów firmy z klientami — CRM.
— Tradycyjny CRM, którego korzenie są w myśli technologicznej z lat 90. XX w., nie nadąża za tempem zmian technologicznych. Zamiast pomagać, przeszkadza w pracy. Nasze rozwiązanie jest inne. Nie zmusza użytkowników do ręcznego wprowadzania danych, wspiera ich naturalne zachowania w pracy i automatycznie zbiera i analizuje dane — wyjaśnia Piotr Nędzyński.
Nowa technologia została polana sosem mobilności (system działa na smartfonach na bazie technologii chmury) i przyprawiona nowoczesnym modelem płatności. Base nie sprzedaje licencji. Preferuje model abonamentowy, który zakłada, że firmy korzystające z systemu będą uiszczać miesięczne opłaty za dostęp. Połączenie tych elementów wystarczyło, by odnieść sukces.
— Zatrudniamy już ponad 160 osób, z czego ponad 100 pracuje nad rozwojem produktu w Krakowie. W USA znajduje się głównie sprzedaż, wdrożenie i marketing — mówi Piotr Nędzyński. Firma od samego początku postawiła na rynek amerykański, charakteryzujący się największą chłonnością na wszelkiego rodzaju nowości technologiczne. Początkowo jej biuro odpowiadające za sprzedaż mieściło się w Chicago, ale by być bliżej inwestorów i klientów, przeprowadziło się do Doliny Krzemowej.
— Z naszego rozwiązania korzysta już ponad 6,5 tys. firm — mówi Piotr Nędzyński. W większości są to małe, innowacyjne przedsiębiorstwa z branży nowoczesnych technologii. Base rośnie także w obszarze średnich firm, zatrudniających od kilkudziesięciu do kilkuset pracowników. Kolejnym etapem rozwoju ma być wejście na poziom klientów korporacyjnych.
Gra o stawkę
Zdobyte w ostatniej rundzie finansowania pieniądze Base przeznaczy na dalsze prace nad rozwojem swojego systemu (chce zwiększyć zatrudnienie w Krakowie do nawet 200 osób) oraz na globalną ekspansję. Do tej pory jej produkt był sprzedawany tylko w USA. Base zaczyna go tłumaczyć na inne języki. Rozpocznie od Polski, z której produkt można sprzedawać w Europie.
— Naszym celem jest jak najszybszy wzrost. Dlatego w tym momencie nie ptymalizujemy rentowności. Wszystkie pieniądze inwestujemy w rozwój — mówi Piotr Nędzyński. Gra toczy się o poważną stawkę: pozycję na rodzącym się rynku systemów CRM ery postkomputerowej. Jeśli Base uda się utrzymać dotychczasowe tempo rozwoju, to za kilka lat może być jednym z liderów wartego kilka miliardów dolarów rynku.
— Wybierając firmę na tym etapie rozwoju i finansując ją kwota 30 mln USD inwestorzy przewidują, że to nie jsj przedaż, ale debiut giełdowy będzie dla nich najlepszym momentem zwrotu inwestycji — mówi dyrektor operacyjny Base.
Technologiczne gwiazdy z Polski
LIVECHAT
Wrocławska spółka jest jednym z liderów globalnego rynku czatów biznesowych. Jej korzenie sięgają serwisu czatowego PolChat. Spółka działa głównie na rynku amerykańskim i ma już ponad 11 tys. klientów. W ubiegłym roku LiveChat zadebiutował na warszawskiej giełdzie. Obecna kapitalizacja spółki przekracza 800 mln zł.
UXPIN
Założony w 2010 r. start-up w lipcu dostał 5 mln USD finansowania od True Ventures — amerykańskiej firmy inwestycyjnej z Doliny Krzemowej. Firma wypuściła na rynek narzędzie dla projektantów aplikacji mobilnych, którzy mają do dyspozycji 900 szblonów. Korzystają z niego programiści w takich firmach jak Microsoft, Adidas, RedBull czy NBC.
PILAB
Wrocławska spółka to pełnokrwisty start- -up technologiczny, który powoli buduje swój sukces. W kilku rundach finansowania spółka zebrała na rozwój ponad 30 mln zł. Jej produkt — nowoczesne narzędzie analityczne — w czerwcu kupił BZ WBK. Ma to być wdrożenie referencyjne, które pozwoli spółce wejść na olbrzymi rynek w USA. Ekspansja za oceanem ma wystartować do końca roku.
ZORTRAX
Olsztyńska firma to producent doskonale ocenianych drukarek 3D, które są sprzedawane na całym świecie. W ubiegłym roku przychody firmy wyniosły 12,5 mln zł, a zysk netto 2,8 mln zł. W lipcu spółka przeprowadziła drugą rundę finansowania, w której zdobyła 5 mln zł na wprowadzenie do oferty nowych produktów. W 2016 r. firma planuje zadebiutować na warszawskiej giełdzie.
BRAINLY
Polacy stworzyli największy na świecie edukacyjny portal społecznościowy. Ponad 40 mln uczniów na całym świecie korzysta z niego, by znaleźć pomoc przy odrabianiu prac domowych. W ubiegłym roku szybki rozwój firmy docenili inwestorzy z USA. Zainwestowali 9 mln USD, czyli około 30 mln zł. Brainly przeznaczył pieniądze na wejście na rynek amerykański. Serwis jest także dostępny na smartfonach. Do tej pory aplikacje pobrało 2 mln osób.
Technologiczne gwiazdy z Polski
LIVECHAT
Wrocławska spółka jest jednym z liderów globalnego rynku czatów biznesowych. Jej korzenie sięgają serwisu czatowego PolChat. Spółka działa głównie na rynku amerykańskim i ma już ponad 11 tys. klientów. W ubiegłym roku LiveChat zadebiutował na warszawskiej giełdzie. Obecna kapitalizacja spółki przekracza 800 mln zł.
UXPIN
Założony w 2010 r. start-up w lipcu dostał 5 mln USD finansowania od True Ventures — amerykańskiej firmy inwestycyjnej z Doliny Krzemowej. Firma wypuściła na rynek narzędzie dla projektantów aplikacji mobilnych, którzy mają do dyspozycji 900 szblonów. Korzystają z niego programiści w takich firmach jak Microsoft, Adidas, RedBull czy NBC.
PILAB
Wrocławska spółka to pełnokrwisty start- -up technologiczny, który powoli buduje swój sukces. W kilku rundach finansowania spółka zebrała na rozwój ponad 30 mln zł. Jej produkt — nowoczesne narzędzie analityczne — w czerwcu kupił BZ WBK. Ma to być wdrożenie referencyjne, które pozwoli spółce wejść na olbrzymi rynek w USA. Ekspansja za oceanem ma wystartować do końca roku.
ZORTRAX
Olsztyńska firma to producent doskonale ocenianych drukarek 3D, które są sprzedawane na całym świecie. W ubiegłym roku przychody firmy wyniosły 12,5 mln zł, a zysk netto 2,8 mln zł. W lipcu spółka przeprowadziła drugą rundę finansowania, w której zdobyła 5 mln zł na wprowadzenie do oferty nowych produktów. W 2016 r. firma planuje zadebiutować na warszawskiej giełdzie.
BRAINLY
Polacy stworzyli największy na świecie edukacyjny portal społecznościowy. Ponad 40 mln uczniów na całym świecie korzysta z niego, by znaleźć pomoc przy odrabianiu prac domowych. W ubiegłym roku szybki rozwój firmy docenili inwestorzy z USA. Zainwestowali 9 mln USD, czyli około 30 mln zł. Brainly przeznaczył pieniądze na wejście na rynek amerykański. Serwis jest także dostępny na smartfonach. Do tej pory aplikacje pobrało 2 mln osób.