W czwartek ceny obligacji praktycznie nie uległy zmianie. Na koniec sesji rentowność obligacji dwuletnich ukształtowała się na poziomie 9,90 proc. wobec 9,85 proc. dzień wcześniej, pięcioletnich na 9,68 proc. wobec 9,72 proc. w środę, zaś 10-letnich na 8,81 proc. wobec 8,85 proc.
Na rynku obligacji utrzymuje się dobry nastrój, którego nie popsuł nawet narastający kryzys w Argentynie. Inwestorzy postrzegają Polskę jako dobre miejsce do lokowania środków w wysoko dochodowe aktywa o dużej płynności. Polska postrzegana jest jako kraj stabilny i bezpieczniejszy od innych rynków wschodzących, mimo ostatnich ataków na NBP i RPP. Zresztą analitycy londyńskich banków nie przewidują ograniczenia niezależności banku centralnego. Można zatem oczekiwać, że inwestorzy nadal będą interesować się polskim rynkiem, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę perspektywę akcesji do UE, a także bardzo dobre dane o inflacji i deficycie obrotów bieżących. Główny negocjator, Jan Truszczyński, powiedział, że w pierwszej połowie 2002 roku Polska chce zamknąć wszystkie rozdziały negocjacyjne z wyjątkiem rolnictwa i polityki regionalnej.
Ograniczeniu niezależności NBP sprzeciwia się nie tylko prezydent, ale również Marek Borowski. Marszałek Sejmu w wywiadzie dla radia Zet powiedział, że z pewnością wniosek ten nie będzie traktowany priorytetowo. Wyraził również zastrzeżenie co do zgodności wniosku z prawem europejskim.