"Polski rząd unika poważnej reformy"

MD
opublikowano: 27-07-2009, 15:56

Polski rząd musi zwiększyć przychody budżetu o 60 mld zł, równowartość 4,5 proc. PKB, do końca przyszłego roku aby uniknąć przekroczenia przez dług publiczny 55 proc. PKB, twierdzi Neil Shearing z Capital Economics w opublikowanym w poniedziałek raporcie.

Według ustawy o finansach publicznych, po przekroczeniu progu 55 proc. kolejny budżet musiałby zapewniać spadek wartości długu w stosunku do PKB.

- Różne środki jakie dotychczas zastosowano nie przyniosą zasadniczej zmiany sytuacji. W miarę dalszego pogarszania się stanu finansów publicznych rząd będzie zmuszony do rozważenia bardziej radykalnych kroków ograniczenia wydatków – napisał Shearing.

Capital Economics podwyższył prognozę tegorocznego i przyszłorocznego deficytu budżetowego Polski z 6 do 8 proc. PKB.

Rząd chce obniżyć dług m.in. dzięki pozyskaniu ok. 25 mld zł ze sprzedaży państwowych aktywów w 2010 roku. Liczy także na zasilenie budżetu przez zysk NBP.

- Rządzący wydają się uniknąć poważnej reformy woląc znacznie łatwiejsze rozwiązania nakierowane na okiełznanie budżetu po cichu – podkreślił Shearing.    

Unia Europejska prognozuje według swojej metodologii, że dług publiczny Polski w stosunku do PKB sięgnie w tym roku 53,6 proc. W przyszłym wzrośnie do 59,7 proc.. Na koniec 2008 roku wynosił 47,1 proc.

MD, Bloomberg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD

Polecane