Polski stół, niemiecka piła

opublikowano: 19-08-2018, 22:00

Nasza branża meblarska stoi eksportem, ale w produkcji bazuje na importowanych, głównie niemieckich i włoskich maszynach.

W zeszłym roku obroty polskiej branży meblarskiej sięgnęły 46 mld zł, w tym — według prognoz analityków — mogą przekroczyć granicę 50 mln zł. Aż 90 proc. produkcji wyjeżdża za granicę, przede wszystkim do Niemiec (ponad jedna trzecia całego meblarskiego eksportu z Polski). Nasze fabryki nie mogłyby jednak tak obficie zaopatrywać Niemców, gdyby wcześniej nie kupiły od nich maszyn do produkcji mebli.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

— Wszystkie duże fabryki mebli korzystają z maszyn zagranicznych producentów, głównie z Niemiec i Włoch — mówi Bogna Piechocka z Polskiej Grupy Meblowej (PGMeb) z Namysłowa. Także w tamtejszej fabryce wykorzystywane są głównie urządzenia z tych dwóch krajów.

— Maszyny tego typu, czyli m.in. centra obróbcze czy piły panelowe, nie mają sprawdzonych polskich odpowiedników. My mamy u siebie obecnie tylko jedną maszynę polskiego producenta — dodaje Bogna Piechocka. Podobnie jest i u innych polskich wytwórców mebli.

— W naszych fabrykach dominują maszyny z Niemiec i Włoch, bo tam przemysł maszynowy jest zdecydowanie najlepiej rozwinięty — wyjaśnia Tomasz Pankowicz, kierownik Działu Innowacji i Rozwoju w Grupie Nowy Styl, która jest czołowym polskim producentem krzeseł i foteli. Firma stosuje u siebie również urządzenia zaprojektowane i wyprodukowane w Polsce (m.in. myjki przemysłowe do komponentów metalowych czy wspomniane już centra obróbcze), ale stanowią one zdecydowaną mniejszość wyposażenia jej fabryk. A ma je nie tylko w Polsce, ale także Niemczech i Szwajcarii.

— Jeśli chodzi o zakup sprzętu, staramy się nie wychodzić poza Unię Europejską, bo jego wdrożenie, dzięki temu, że na obszarze całej wspólnoty obowiązują te same regulacje, jest po prostu łatwiejsze — dodaje Paweł Smaś, dyrektor techniczny w Grupie Nowy Styl. W scentralizowany sposób, na zasadzie globalnych kontraktów,maszyny do swoich zakładów w 10 krajach na świecie kupuje również IKEA Industry.

— Istotna jest dla nas standaryzacja sprzętu oraz innowacyjność i gotowość producenta do dostosowania oferowanych rozwiązań do naszych potrzeb — mówi Monika Dutka, dyrektor zarządzający fabryki IKEA Industry w Goleniowie. W tamtejszym zakładzie wykorzystywany jest sprzęt pochodzący głównie z Niemiec, z Włoch i z Danii, choć firma współpracuje również z polskimi spółkami. —

Krajowi producenci wspierają nas przede wszystkim w tworzeniu rozwiązań programistycznych w zakresie integracji maszyn i robotów — dodaje Monika Dutka. © Ⓟ

OKIEM BRANŻY

Znaczenie serwisu

MICHAŁ STRZELECKI, dyrektor biura Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli

W Polsce powstaje sprzęt do produkcji mebli, ale są to prawie wyłącznie maszyny stolarskie, które stosują mikro- i małe firmy. Bardziej zaawansowane technologicznie urządzenia, czy tzw. ciągi produkcyjne, pochodzą zazwyczaj z Niemiec i z Włoch. Tamtejsze firmy zdominowały europejski rynek. Pojawiają się, oczywiście, także urządzenia z Azji, głównie z Chin, ale w branży meblarskiej dominuje wciąż opinia, że choć są tańsze od europejskich, to jakościowo gorsze. Nie bez znaczenia jest też dostępność i szybkość serwisu. Niemieccy i włoscy wytwórcy maszyn mają serwisy na miejscu, w Polsce, tymczasem chińscy zazwyczaj nie. A to bardzo ważny czynnik, bo każdy dzień przestoju w fabryce to duża finansowa i wizerunkowa strata dla producenta mebli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Polski stół, niemiecka piła