Polskich eksporterów może uratować tylko słaby złoty

RB
opublikowano: 2009-02-16 00:00

Kraje strefy euro ugrzęzły w recesji. Rykoszetem oberwą polscy eksporterzy, dla których powoli zamyka się największy rynek zbytu.

Kraje strefy euro ugrzęzły w recesji. Rykoszetem oberwą polscy eksporterzy, dla których powoli zamyka się największy rynek zbytu.

Globalny kryzys finansowy coraz mocniej zaciska pętlę na europejskich gospodarkach. To zły sygnał dla polskich eksporterów, którzy do Eurolandu sprzedają ponad połowę wszystkich eksportowanych towarów.

Niemcy w agonii

W czwartym kwartale ubiegłego roku mocno oberwała gospodarka Niemiec, największa w Europie i jednocześnie na pierwszym miejscu na liście największych importerów polskich towarów. PKB naszego zachodniego sąsiada skurczył się o 2,1 proc. (kw/kw.). To najgorszy wynik od 22 lat — mówią ekonomiści, którzy spodziewali się 1,8-procentowego spadku.

— Gospodarka Niemiec nie wyjdzie w tym roku z recesji. Odbicie będzie trudne i możliwe najwcześniej za rok — twierdzi Katarzyna Soszka-Ogrodnik z Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Jak wynika z prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w tym roku PKB Niemiec spadnie o 2,5 proc., czyli najmocniej od zakończenia II wojny światowej.

Czarny kwartał Francji

W niewiele lepszej kondycji jest gospodarka Francji, druga na Starym Kontynencie. Jej PKB skurczył się w czwartym kwartale o 1,2 proc. (k/k). To największy spadek od 1978 r., gdy tamtejszy urząd statystyczny rozpoczął zbieranie danych. W ujęciu rocznym gospodarka skurczyła się o 1 proc.

— To czarny kwartał, a do zakończenia recesji jeszcze daleko — uważa Pierre-Olivier Beffy, ekonomista z Exane BNP Paribas.

Złe dane z największych gospodarek Europy sprawiły, że pod kreską znalazła się również strefa euro. Jej PKB spadł o 1,5 proc. (k/k).

— W tym roku gospodarka Eurolandu może skurczyć się o 2 proc. Odbicie możliwe jest w 2010 r., ale jak duże — to wielka niewiadoma — twierdzi Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku.

Trudny rok

Czarne scenariusze ekonomistów dotyczące najbliższej przyszłości europejskich gospodarek źle wróżą polskim eksporterom.

— Recesja w Europie przekłada się na malejący popyt na polskie towary — tłumaczy Jakub Borowski.

Jak wynika z danych NBP, w grudniu wartość polskiego eksportu wyniosła niewiele ponad 6,8 mld EUR wobec 8,8 mld EUR rok wcześniej. Zdaniem Marty Petki, ekonomistki Raiffeisen Banku, w kolejnych miesiącach popyt nadal będzie malał.

— O tym, że będzie źle wiadomo było już dawno. Pocieszeniem dla eksporterów może być słaby złoty, który powinien spowodować większe zainteresowanie polskimi produktami — twierdzi ekonomistka Raiffeisen Banku.