„Ostatnie zniżki dają okazję do zakupów funduszy polskich akcji, które wcześniej należały do dających najlepsze zyski wśród funduszy rynków wschodzących” – napisał Tom Lydon w komentarzu opublikowanym na portalu SeekingAlpha.com.
Według firmy badawczej Capital Economics polska gospodarka znajdzie się wśród największych beneficjentów ożywienia w strefie euro, największym partnerze handlowym Polski. Bodźcami do zwyżek powinny być łagodna presja inflacyjna oraz poprawa na rynku pracy. Jak tymczasem zauważa Mark Mobius, zarządzający towarzystwa Franklin Templeton, sprzyjają nam długoterminowe zmiany w globalnej gospodarce.
- Dzięki wykształconej sile roboczej Polska z powodzeniem konkuruje w sferze outsourcingu usług z krajami takimi jak Indie. W długim terminie może także skorzystać na procesie przenoszenia przemysłu z Europy Zachodniej do Wschodniej – napisał Mark Mobius na swoim blogu.
Jak podkreśla, te długoterminowe tendencje powinny stworzyć dodatkowe miejsca pracy i wesprzeć popyt wewnętrzny, co w rezultacie zwiększa wzrost gospodarczy. To powinno przełożyć się na wzrost indeksów giełdowych, ponieważ spółki z branży dóbr konsumenckich odpowiadają za 11 proc. aktywów funduszy akcji polskich dostępnych dla globalnych inwestorów.
