Polskie delipopy nakarmią Francuzów

opublikowano: 12-10-2021, 20:00

Firma, która produkuje paczkomaty dla InPostu, zaczyna rozstawianie we Francji własnej sieci do odbioru e-zakupów spożywczych. Na start wyda 20 mln EUR - wspólnie z francuskim partnerem.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • skąd się wzięła spółka Retail Robotics i jak wygląda jej współpraca z InPostem
  • jakie urządzenia produkuje i jakie ma plany ekspansji na rynkach zagranicznych
  • ile ma pieniędzy na inwestycje i jak zamierza zdobyć finansowanie

Polacy stali się europejskimi specjalistami w zakresie automatów do obioru zakupów z internetu. Notowany w Amsterdamie InPost poza Polską rozwija sieci paczkomatów w Wielkiej Brytanii i we Włoszech, a w ubiegłym roku sfinalizował przejęcie francuskiej grupy kurierskiej Mondial Relay. Tymczasem jego znaczący kooperant, kontrolowana przez Łukasza Nowińskiego grupa Retail Robotics (patrz ramka), zaczął samodzielnie rozwijać biznes za granicą w innej rynkowej niszy.

- Uruchamiamy pod szyldem Delipop sieć lokalizacji do odbioru zakupów spożywczych we Francji. Na razie działać zaczęła pierwsza maszyna, do końca roku będzie ich kilka, a do końca 2022 r. - 60-80. Na ten wstępny etap przeznaczonych jest 20 mln EUR. Zakładamy, że w ciągu pięciu lat sieć we Francji rozrośnie się do 1000 lokalizacji. Wkrótce zaczniemy też wstępne rozmowy z inwestorami finansowymi i branżowymi - mówi Marek Piotrowski, szef marketingu Delipop & Partner w Retail Robotics.

Francuskie partnerstwo

Automaty do odbioru przesyłek ze sklepów spożywczych rynkową rewolucją nie są. Przedstawiciele polskiego producenta przekonują jednak, że francuski projekt ma charakter rewolucyjny.

- To będzie pierwsza w Europie sieć w pełni zautomatyzowanych maszyn do odbioru zakupów spożywczych, do której produkty dostarczy kilka sieci handlowych. Zaczynamy od partnerstwa z Carrefourem, z którym od ubiegłego roku testowaliśmy maszyny, ale w ciągu kilku tygodni dostawy rozpocznie jeszcze dwóch partnerów, a do końca roku zakupy z delipopów będą mogli odbierać klienci czterech sieci - mówi Marek Piotrowski.

Formalnie francuska sieć należy do joint venture, w którym po połowie udziałów mają Łukasz Nowiński, założyciel Retail Robotics, i Hervé Street, twórca firmy kurierskiej Star Service Group.

- Nasza strategia przewiduje, że w każdym z krajów, w których będziemy rozbudowywać sieć, stworzymy joint venture z lokalnymi partnerami logistycznymi. W jego ramach Retail Robotics podpisuje umowy na dostawę i serwis maszyn, a lokalny partner zajmuje się obsługą logistyczną zakupów. Prowadzimy już zaawansowane rozmowy z partnerem z Wielkiej Brytanii - zakładamy, że na tamtym rynku pojawimy się w przyszłym roku z pilotażem delipopów i mamy wizję rozstawienia ok. 500 maszyn w ciągu pięciu lat. Nie wykluczamy też ekspansji w Polsce, ale priorytetem są kraje, w których rynek e-grocery jest najbardziej rozwinięty - mówi Marek Piotrowski.

Giełdowa wizja

Poszukiwanie lokalizacji dla maszyn do odbioru zakupów spożywczych nieco różni się od tego, jak rozstawia się sieć automatów do odbioru zwykłych e-zakupów.

- Na początku priorytetem jest Paryż i Ile de France. Tam nie ma mowy o stawianiu dużych maszyn przed zabytkowymi kamienicami. Wynajmujemy po prostu lokale handlowe o powierzchni 40-80 mkw., w nich umieszczamy maszyny i tworzymy pełne doświadczenie konsumenckie z wykorzystaniem świateł, dźwięków i zapachów. W dalszej fazie ekspansji pojawimy się poza centrami największych miast - na przedmieściach, na parkingach, w miejscach, gdzie jest duży ruch, staną większe, modułowe automaty - zapowiada Marek Piotrowski.

Obie strony joint venture na razie wyłożyły wspólnie na ekspansję 20 mln EUR. Przy koszcie jednej maszyny przekraczającym 0,2 mln EUR ma to wystarczyć na rozstawienie kilkudziesięciu maszyn i weryfikację modelu biznesowego.

- Wkrótce zaczynamy rozmowy z potencjalnymi inwestorami finansowymi lub branżowymi, którzy mogliby przyłączyć się do naszego projektu. Na razie za wcześnie, by mówić o konkretnych kwotach, które chcemy pozyskać. Docelowo oczywiście sieć Delipop mogłaby trafić na giełdę, choć na pewno nie stanie się to w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat. Retail Robotics podjęło decyzję o inwestowaniu w budowanie sieci, a równolegle będzie kontynuowało tworzenie nowych rozwiązań technologicznych i zwiększanie potencjału produkcyjnego - mówi Marek Piotrowski.

Produkcyjne inwestycje

Na razie głównym źródłem przychodów dla Retail Robotics wciąż jest produkcja modułów paczkomatowych na zlecenie InPostu. Spółka nie ujawnia wielkości kontraktu, ale wiadomo, że wraz z ekspansją sieci paczkomatów zamówienia rosną.

Do tego dochodzi produkcja maszyn dla handlu spożywczego oraz urządzeń PickupHero, które mają trafić do małych sklepów z segmentu convenience i służyć w nich do odbioru przesyłek. Urządzenie to wykorzystuje przestrzeń za i nad półkami — dzięki robotowi poruszającemu się w kilku osiach maszyna rozstawia paczki w skrytkach, skąd podaje je klientom.

- W przyszłym roku rozpoczniemy w dużej skali masowe wdrożenia międzynarodowe PickupHero, co będzie kolejnym dużym źródłem przychodów dla spółki. To wszystko sprawia, że stale zwiększamy nasze moce produkcyjne i nie wykluczamy stawiania kolejnych hal - mówi Marek Piotrowski.

Maszynowy rozwój

Fundamentem biznesu Retail Robotics od lat jest budowa modułów paczkomatowych dla InPostu. Spółka oficjalnie chwali się, że do tej pory wyprodukowała ich ponad 30 tys. Powstają w fabryce w Tychach, w któej zatrudnionych jest ponad 200 osób. Roczne moce produkcyjne sięgają ok. 20 tys. modułów.

— Firmę jeszcze w 1988 r. założył mój ojciec. Ja wszedłem do niej w 2004 r., a dwa lata później nawiązałem współpracę z InPostem — początkowo w obszarze blaszek, które dodawano do listów. W 2008 r. zrodził się pomysł rozwoju sieci paczkomatów i przez lata blisko współpracowałem z InPostem w tej dziedzinie, współtworząc w roli wiceprezesa spółkę easyPack, która miała budować europejską sieć. Gdy Integer, czyli właściciel InPostu, został przejęty przez fundusz Advent, odszedłem z grupy, ale nadal współpracujemy, produkując moduły paczkomatowe — opowiadał w „PB” Łukasz Nowiński, prezes i jedyny udziałowiec Retail Robotics.

Ostatnie dostępne dane finansowe Retail Robotics pochodzą z 2019 r. Spółka miała wtedy prawie 75 mln zł przychodów i ponad 6 mln zł czystego zysku. Nowszych raportów w KRS nie ma, przedstawiciele firmy w ubiegłym roku mówili jednak w „PB” o „kilkudziesięcioprocentowym wzroście”.

  • Szacujemy, że w ciągu kilku lat możemy osiągnąć miliardową skalę - zapowiadał Łukasz Nowiński.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane