W tym roku sprzedaż pand pobije kolejny rekord i wyniesie 280 – 290 tys. szt. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że to auto pojawiło się na rynku w 2003 r., to wynik jest naprawdę doskonały. A to - według Lorenzo Sistino - jest bardzo dobry prognostyk dla fabryki w Tychach. Jaka jest więc strategia koncernu dla zakładu w Polsce?
- Bardzo prosta: tylko nie przeszkadzać - mówi szef Fiata w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Sistino nie obawia się, że spadek popytu na rynku motoryzacyjnym może dotknąć także fabryki w Tychach, która dzisiaj wykorzystuje wszystkie moce.
- Na Pandę i "500" popyt jest ogromny, więc nie widzę tutaj żadnego zagrożenia - stwierdza prezes Fiata. Dla mnie liczy się również to, że pełne wykorzystanie mocy w naszej polskiej fabryce nie spowodowało żadnego uszczerbku w jakości produkowanych tam aut. Nie ukrywam, że ta polska jakość to jeden z powodów sukcesu "500" i Pandy. Do tego oczywiście przyczyniły się także nowinki technologiczne, jakimi "napakowaliśmy" te modele, no i także wygląd tych pojazdów, który trafił w gust klientów.