Polskie fundusze dla krajowych inwestycji

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 12-01-2007, 00:00

ZUS nie powinien wypłacać emerytur z OFE. Lepsze będą prywatne instytucje — uważa Artur Zawisza. Nie zgadza się na poluzowanie limitów inwestycyjnych.

„Puls Biznesu”: Czy limity inwestycyjne zapisane w ustawie o funduszach emerytalnych są rzeczywiście potrzebne? Przecież fundusz, który przesadzi z ryzykiem i będzie miał słabe wyniki, dopłaci klientom z własnej kieszeni?

Artur Zawisza, poseł PiS: Tu chodzi o nadzór nad prywatnymi firmami, które obracają ogromnymi pieniędzmi przyszłych emerytów. Te pieniądze ludzie odkładają przez większą część życia. Jeśli pozwolimy zarządzającym na dowolne transakcje, to ryzyko będzie zbyt duże. I nie można mówić o tym, że ryzyko ponoszą zarządzający, bo przecież konsekwencje dotkną klientów.

Niektórzy przedstawiciele powszechnych towarzystw emerytalnych skarżą się, że limity są tak restrykcyjne, że krępują politykę inwestycyjną. Przykładem jest choćby brak możliwości inwestowania w kontrakty terminowe.

Nie należę do entuzjastów szybkiego rozszerzania wachlarza instrumentów inwestycyjnych. Trzeba pamiętać, że te bardziej skomplikowane, np. kontrakty terminowe, wiążą się też z większym ryzykiem. Trzeba być bardzo ostrożnym.

Niektórzy zarządzający chętnie wyszliby z inwestowaniem poza Polskę. Dziś mogą tam zainwestować jedynie 5 proc. aktywów. Czy ten limit powinien być zwiększony?

Jestem zdecydowanie przeciwny. Po pierwsze, to nie widzę sensu inwestowania za granicą, bo na razie to na polskim rynku można osiągnąć większe zyski. Po drugie, i to może jest argument ważniejszy, Polska jest wciąż krajem, w którym potrzebne są inwestycje. Pieniądze z funduszy, które działają w Polsce, zbierają pieniądze Polaków i powinny wspierać rozwój polskich firm. Dlatego im więcej będzie inwestowane w Polsce tym lepiej.

Kto powinien wypłacać emerytury z OFE — prywatne zakłady czy ZUS?

Cezary Mech, były prezes nadzoru nad funduszami emerytalnymi, przygotował raport, który jednoznacznie wskazał, że lepszym rozwiązaniem są prywatne instytucje. I ja się z tym w pełni zgadzam.

Minister Anna Kalata uważa, że lepszy jest ZUS, bo będzie tańszy

Kwestia kosztów jest oczywiście bardzo ważna. Problem w tym, że ZUS wcale nie jest tani i nie widzę argumentów dowodzących, że będzie tańszy niż prywatne firmy. Na pewno w ustawie muszą znaleźć się zapisy limitujące opłaty, jakie firmy będą mogły pobierać, by zabezpieczyć interes przyszłych emerytów.

Artur Zawisza, poseł Prawa i Sprawiedliwości

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane