
– Polskie miasta mają szansę czerpać wymierne korzyści z dynamicznie rozwijających się technologii smart city. Ich zastosowanie przekłada się na oszczędności w budżetach miejskich, ograniczenie wykorzystania zasobów naturalnych, a także na komfort mieszkańców – mówiła Małgorzata Ciechomska, dyrektorka smart city w Orange Polska, podczas prezentacji wyników ankiety przeprowadzonej wśród 77 małych, średnich i dużych miast.
Rosnące ceny energii elektrycznej i niepewna sytuacja geopolityczna powodują, że rozwiązania smart nie są fanaberią czy modą, lecz stają się wręcz koniecznością.
Pionierzy smart city
Nowoczesne narzędzia nie są przeznaczone wyłącznie dla dużych aglomeracji.
– Z naszego doświadczenia wynika, że to raczej niewielkie, ale sprawnie zarządzane miejscowości są pionierami smart city w Polsce. W Orange Polska mamy już na to ponad sto dowodów – informowała Małgorzata Ciechomska. Operator wdrożył już inteligentne rozwiązania w ponad stu miastach.

Z ankiety Orange, wynika, że największym wyzwaniem dla miast jest ekologia i produkcja zielonej energii, a także nadmierne zużycie energii elektrycznej. Na dalszych pozycjach znalazło się efektywne zarządzanie infrastrukturą miejską, przeciwdziałanie utracie wody czy bezpieczeństwo.
Dobra wiadomość jest taka, że działać na rzecz poprawy sytuacji można od razu, poczynając od najprostszych rzeczy.
– Dziś jedna piąta energii na świecie zużywana jest do oświetlania ulic. Jeśli nie zadbamy o koszty i efektywność, energii zabraknie. W Polsce mamy 3,3 mln latarń. Eksperci szacują, że 3 mln nadaje się do wymiany. To latarnie starej generacji: sodowe, rtęciowe. Zużywają mnóstwo prądu i są nieefektywne – mówiła Daria Drabik, ekspertka smart city w Orange Polska.
Wymiana na lampy LED-owe zmniejszyłaby zużycie energii nawet o ponad 60 proc.
Jest też inny ważki problem – przedsiębiorstwa wodociągowe tracą nawet do 80 proc. wody, która zwyczajnie wycieka z sieci. Mogą temu zapobiec technologie smart city. Efekty przynosi również odpowiednie korzystanie z zasobów.
– Inteligentne zarządzanie samymi tylko fontannami pomogło Barcelonie zaoszczędzić aż 0,5 mln dol. rocznie. Ta kwota robi wrażenie – mówiła Daria Drabik.
Przeszkody w rozwoju miast inteligentnych
Polskie ośrodki mają sporo do zrobienia. Ankieta Orange wskazuje, że 13 proc. miast nie ma w ogóle strategii rozwoju, a co piąte z tych, które ją posiadają, nie uwzględnia aspektów związanych ze smart city. Aż 54 proc. nie ma planów z tym związanych na kolejne trzy lata. Tymczasem, aby skutecznie skorzystać z inteligentnych rozwiązań, trzeba myśleć o ich wdrażaniu strategicznie i długofalowo.
Wśród największych przeszkód we wdrażaniu nowych rozwiązań są – zdaniem ankietowanych miast – ograniczone budżety samorządów.
– Druga kwestia to braki kadrowe, brak osób odpowiedzialnych za wdrażanie rozwiązań, czasem brak wiedzy i umiejętności. Technologie są nowe, cały czas się zmieniają. Trzeba się doszkalać i na bieżąco przyswajać wiedzę. Trzecia rzecz to trudności w przeprowadzeniu procedury zamówień publicznych – informowała Daria Drabik.
Michał Sobiło, koordynujący przeprowadzenie ankiety, podkreślał, że konieczna jest znajomość potrzeb mieszkańców. Tymczasem cztery na dziesięć miast tego nie bada.
– Mieszkańcy miast rozwiniętych, które wdrażały rozwiązania smart city i mierzyły efekty zmian, wskazywali średnio o połowę większe zadowolenie z życia w mieście – informował Michał Sobiło.
Istotnym elementem jest edukacja. Mieszkańcy powinni mieć wiedzę o tym, jaką wartość mogą przynieść tego typu projekty. Akcje uświadamiające pomogłyby przełamać bariery w rozwoju nowych technologii w krajowych ośrodkach miejskich.
– Istotna jest też rola ustawodawcy. Można ułatwić barierę wejścia i pozyskiwanie środków na tego typu inicjatywy, oferując programy zachęcające do inwestycji – mówił Michał Sobiło.
Inteligentne przejście
Jedną z form promocji rozwiązań smart city i budowania świadomości tego, jakie korzyści niesie wykorzystanie nowych technologii, był konkurs „Inteligentne przejście” zorganizowany przez Orange Polska w partnerstwie z firmą Alumast. Wystartowało w nim blisko 40 miast. O wygranej decydowały głosy mieszkańców. Przypisano im odpowiednie wagi, proporcjonalnie do liczebności danej aglomeracji. Dzięki temu mniejsze i większe ośrodki miały równe szanse w głosowaniu.

Główną nagrodą były bezpieczne i inteligentne przejścia dla pieszych. Zwycięzcami zostały Świdwin, Iława i Rybnik.
– Bardzo nas ucieszyło zarówno tak duże zaangażowanie mieszkańców miast, jak i oddolne inicjatywy promujące konkurs. Docierały do nas sygnały, że w promocję zaangażowali się dyrektorzy szkół i przedszkoli, lokalni aktywiści, a nawet księża. Pojawiały się wpisy w mediach społecznościowych, drukowane były plakaty, a na ulicach wolontariusze z tabletami zachęcali do głosowania i tłumaczyli zasady, na przykład seniorom. To bardzo budujące, że konkurs wzbudził takie zainteresowanie – komentowała Daria Drabik.
Jak działa inteligentne przejście? Czujniki ruchu wykrywają pieszego już z odległości kilkunastu metrów i natychmiast aktywują świetlną i dźwiękową sygnalizację ostrzegawczą. Specjalny system doświetlania sprawia, że przechodzący są lepiej widoczni dla kierowców. Z kolei sygnały dźwiękowe ostrzegają mniej uważnych pieszych, że zbliżają się do pasów.
– Nowe technologie naprawdę mogą usprawnić funkcjonowanie miast. Cieszymy się, że już wkrótce przekonają się o tym mieszkańcy trzech miast, które zostały laureatami konkursu – podsumowała Daria Drabik.
