Polskie obligacje znów rozbłysną

Partnerem publikacji jest TFI PZU
opublikowano: 2024-10-29 16:09
zaktualizowano: 2024-10-31 00:05

Październik jest historycznie najbardziej zmiennym miesiącem na amerykańskiej giełdzie. Tym razem jednak to nie główny indeks Wall Street, a amerykańskie obligacje znalazły się pod ostrzałem. Przyczyniły się do tego lepsze dane makro oraz powrót do rozgrywania przez rynki „Trump trade”.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Scenariusz powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu po przyszłotygodniowych wyborach prezydenckich w USA może być pozytywny dla gospodarki i akcji (m.in. ze względu na zapowiadaną obniżkę podatków), ale wywierać presję na obligacje. Na skutek przeceny w USA ucierpiały także polskie papiery skarbowe, przez co TBSP.Index oddalił się nieco od ustanowionych w tym roku nowych szczytów.

O ile najważniejsze elementy w globalnej układance nie ulegną gwałtownym zmianom, ostatnie wydarzenia na rynku obligacji traktować należy jedynie jako korektę. W bazowym scenariuszu perspektywy dla obligacji w Polsce niezmiennie są pozytywne. Nawet w konserwatywnym scenariuszu stopy zwrotu z funduszy polskich obligacji skarbowych (także krótkoterminowych) w ciągu najbliższych 12 miesięcy powinny wyraźnie przewyższyć oprocentowanie depozytów bankowych.

Patrząc przez pryzmat otoczenia makro, obecnie mamy do czynienia z tzw. sweet spotem. Polska gospodarka rośnie w umiarkowanym tempie, który nie generuje presji inflacyjnej. Równolegle na świecie rozpoczął się cykl obniżek stóp procentowych i nawet nasza Rada Polityki Pieniężnej stała się bardziej „gołębia” niż wcześniej. Mimo że krajowa inflacja może jeszcze postraszyć, to decydentom najprawdopodobniej wystarczy potwierdzenie, że konsekwentnie zmierza ona do celu, aby stworzyć przestrzeń do wznowienia obniżek stóp w Polsce już wiosną 2025 r.

Do argumentów przemawiających za polskimi obligacjami należy zaliczyć również atrakcyjniejsze po ostatniej korekcie wyceny. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych na poziomie 5,80-5,90 proc. oznacza nie tylko solidny kupon odsetkowy, ale także dodatkowy potencjał do zarobku wynikający ze wzrostu cen obligacji na rynku. Poza potencjałem obligacji długoterminowych, w dalszym ciągu wartość dostrzegamy w wybranych seriach obligacji zmiennokuponowych (WZ), które wspiera duża nadpłynność w sektorze bankowym.

Lokalnym ryzykiem dla obligacji są duże potrzeby pożyczkowe polskiego budżetu, a tym samym duże emisje nowych obligacji przez resort finansów. Chociaż historia pokazuje, że gdy otoczenie gospodarcze sprzyjało, to popyt na obligacje zwykle się znajdował. Globalnie – poza wyborami prezydenckimi w USA i ich gospodarczymi konsekwencjami – istotne będą tematy geopolityczne.